Dziennik Gazeta Prawana logo

Zero nowych lokalnych zakażeń w Chinach. Wirusa wykryto tylko u tych, którzy wrócili z zagranicy

20 marca 2020, 07:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Epidemia koronawirusa w Chinach
<p>Epidemia koronawirusa w Chinach</p>/PAP/EPA
W ciągu ostatniej doby, tak jak poprzedniej, nie zarejestrowano w Chinach nowych lokalnych przypadków zakażenia koronawirusem - podała w piątek w Pekinie państwowa komisja zdrowia.  Jak poinformowała komisja, nowe przypadki infekcji z ostatniej doby dotyczą 39 osób, które przyjechały do Chin z zagranicy. Dzień wcześniej takich przypadków było o pięć mniej, a w sumie od początku epidemii jest już ich 228.

Po raz pierwszy w Wuhanie, pierwotnym ognisku pandemii, nie odnotowano w ciągu doby żadnej nowej infekcji. W poniedziałek i wtorek miasto zgłosiło po jednym nowym przypadku. W prowincji Hubei, której stolicą jest Wuhan, nie potwierdzono nowych zakażeń od ponad dwóch tygodni. W całym Hubei nie ma obecnie również żadnej osoby, u której podejrzewa się zakażenie. Władze Wuhanu zaczęły bardzo ostrożnie rozluźniać surowe środki kwarantanny, wprowadzone tam pod koniec stycznia.  - powiedział PAP mężczyzna o nazwisku Li z Wuhanu.

W Chinach rośnie natomiast liczba przypadków uznanych za przywleczone z zagranicy, szczególnie w Pekinie, gdzie odnotowano ich w środę 21. Większość dotyczyła osób, które przyjechały z Hiszpanii i Wielkiej Brytanii, gdzie pandemia wciąż przybiera na sile. Dziewięć przywleczonych infekcji stwierdzono w środę w prowincji Guangdong, dwie w mieście wydzielonym Szanghaj i po jednej w prowincjach Heilongjiang i Zhejiang – napisano w czwartkowym komunikacie komisji zdrowia. Łącznie w Chinach kontynentalnych potwierdzono już 189 takich przypadków.

Chińscy eksperci oceniają, że epidemia w Chinach została już prawie opanowana. Wicedyrektor Chińskiego Instytutu Biologii Molekularnej Gao Zhengliang ocenił w rozmowie z państwową prasą, że kraj wykonał już „99 ze 100 kroków” koniecznych do pokonania wirusa. Przestrzegł przy tym jednak, że jeśli pandemia wymknie się spod kontroli na świecie, „poświęcenia Chin zostaną umniejszone”.

Niektóre badania sugerowały, że koronawirus może się szerzyć wolniej w cieplejszym i wilgotniejszym klimacie. Eksperci, w tym przedstawiciele Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), przestrzegali jednak, że nie należy liczyć na to, iż wirus zniknie wiosną bez stanowczej interwencji służb sanitarnych. Wskazywano również, że patogen szerzył się także w klimacie tropikalnym, m.in. w Tajlandii i Singapurze.

Część naukowców twierdziła wcześniej, że być może koronawirus nie zostanie całkowicie wyeliminowany i będzie współistniał z ludzkością przez długi czas, podobnie jak grypa. Gao przestrzegł jednak przed takim scenariuszem, zwracając uwagę na znacznie wyższą śmiertelność wśród chorych na COVID-19 niż w przypadku grypy sezonowej. powiedział ekspert.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj