Dziennik Gazeta Prawana logo

Obrączka uratowała Amerykaninowi życie

3 grudnia 2007, 14:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Don nie zginął, bo miał na palcu obrączkę. To cud twierdzi żona Dona
Don nie zginął, bo miał na palcu obrączkę. To cud twierdzi żona Dona/Inne
Don Regester, mieszkaniec Missisipi, błogosławi dzień, w którym się ożenił i włożył na palec ślubną obrączkę. Złoty krążek uratował mu życie. Gdy do Dona strzelił bandyta, kula uderzyła w obrączkę i zmieniła tor lotu. "To cud" - łka jego żona.

W sobotę do antykwariatu Dona weszło dwóch mężczyzn. Chcieli obejrzeć kolekcję monet. Gdy Regester wyjął ją z gabloty, jeden z klientów wyjął broń i zażądał pieniędzy.

Don był przerażony. Bezwiednie uniósł do góry lewą dłoń... Nie wiadomo, czy ten gest rozjuszył napastnika, czy też po prostu drgnął mu palec na cynglu pistoletu. Jedno jest pewne - broń wycelowana w serce antykwariusza wystrzeliła.

Stało się jednak coś niebywałego. Kula trafiła w obrączkę, odbiła się o nią i pękła. Jej jedna część utknęła w palcu Dona, druga - zraniła go w szyję. Obie rany są jednak niegroźne.

Policja szuka teraz napastników, którzy - choć nie zabili Dona - ukradli mu jednak sporo pieniędzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj