Don Regester, mieszkaniec Missisipi, błogosławi dzień, w którym się ożenił i włożył na palec ślubną obrączkę. Złoty krążek uratował mu życie. Gdy do Dona strzelił bandyta, kula uderzyła w obrączkę i zmieniła tor lotu. "To cud" - łka jego żona.
W sobotę do antykwariatu Dona weszło dwóch mężczyzn. Chcieli obejrzeć kolekcję monet. Gdy Regester wyjął ją z gabloty, jeden z klientów wyjął broń i zażądał pieniędzy.
Don był przerażony. Bezwiednie uniósł do góry lewą dłoń... Nie wiadomo, czy ten gest rozjuszył napastnika, czy też po prostu drgnął mu palec na cynglu pistoletu. Jedno jest pewne - broń wycelowana w serce antykwariusza wystrzeliła.
Stało się jednak coś niebywałego. Kula trafiła w obrączkę, odbiła się o nią i pękła. Jej jedna część utknęła w palcu Dona, druga - zraniła go w szyję. Obie rany są jednak niegroźne.
Policja szuka teraz napastników, którzy - choć nie zabili Dona - ukradli mu jednak sporo pieniędzy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|