Wigilijny wieczór zakończył się tragedią w holenderskim mieście Middelburg. W pożarze w chińskiej restauracji zginęły cztery dziewczynki.
Dzieci właściciela restauiracji w wieku od roku do siedmiu lat spały w mieszkaniu, znajdującym się nad lokalem. Mieszkanie całkowicie strawił ogień.
Po wybuchu pożaru goście i personel zakładu zdołali bezpiecznie go opuścić. Dziewczynki to jedyne śmiertelne ofiary. Nie wiadomo, dlaczego doszło do wybuchu ognia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|