Była siódma rano, gdy pojawił się ogień. Trzech Polaków, którzy porzucony na Sekwanie jacht zamienili w swój dom, nie miało szans na przeżycie. Spłonęli żywcem. Tragedia wydarzyła się w mieście Puteaux pod Paryżem.
10-metrowa drewniana łódź bardzo szybko zajęła się ogniem i poszła na dno. Zwęglone ciała Polaków odnaleźli dopiero nurkowie. Zwłoki były zmasakrowane, dlatego trudno będzie zidentyfikować zabitych.
Jednak przy jednym z mężczyzn ratownicy znaleźli dokumenty. Wynika z nich, że mężczyzna urodził się w 1953 roku i ma polskie obywatelstwo.
Łódź, na której zamieszkali Polacy, ktoś jakiś czas temu porzucił. Na razie nie udało się ustalić, do kogo należała. Nie wiadomo też, jak długo była schronieniem dla bezdomnych przybyszów z Polski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane