Dziennik Gazeta Prawana logo

Upiorny rejs wrocławskiego taksówkarza

20 marca 2009, 19:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Upiorny rejs wrocławskiego taksówkarza
Inne
Znudzony życiem taksówkarz z Wrocławia znalazł w internecie ofertę sprzedaży jachtu w Tortoli na Karaibach, poleciał na miejsce, kupił żaglówkę i postanowił wrócić nią do Polski. Ale wyprawa zamieniła się w katastrofę. Już po kilku dniach żeglugi okazało się, że jacht nie jest sprawny. Polak przez trzy tygodnie dryfował po morzu, walcząc ze sztormami, brakiem jedzenia i samotnością.

Stanisław Rutkowski na Brytyjskie Wyspy Dziewicze (Karaiby) dotarł w lutym. Sfinalizował zakup upatrzonego w internecie jachtu o nieco niepokojącej nazwie "Lucyfer" i 25 lutego wypłynął z mocnym postanowieniem, aby . "Zawsze podobały mi się Karaiby, miałem urlop i chciałem zrobić coś emocjonującego" - mówi taksówkarz najpopularniejszej bermudzkiej gazecie "The Royal Gazette".

No i emocje nadeszły. J "Po 830 milach żeglugi wysiadł mi silnik i nawigacja. Zasilanie było bardzo słabe, a wręcz kompletnie przestało działać. - opowiada Rutkowski.

>>>Dzielna Polka samotnie opływa świat

Ale to nie był koniec problemów - pogoda zaczęła się szybko pogarszać, aż przyszedł sztorm. I to niejeden. "" - mówi wrocławianin.

Kiedy padło zasilanie, przestał działać nie tylko system nawigacyjny, ale również m.in. oświetlenie łodzi, dlatego . Po tygodniu żeglugi skończyły mu się zapasy jedzenia i picia, jedyne, co mu zostało, to suszony prowiant i trochę soków. Na pytanie, czy się bał, bermudzkim dziennikarzom odpowiada: "". Obiecał sobie, że jak wróci do domu, zmieni nazwę łodzi z "Lucyfera" na "Sofię" - imię jego żony.

>>>Polacy naprawiają brytyjskie statki

gdzie tubylcy sie nim zaopiekowali. Przygoda na szczęście skończyła się dobrze, a Polak jest cały i zdrowy. Nikogo za swoje perypetie nie obwinia. "Nie sądzę, że sprzedawca chciał mnie oszukać. Tak się stało. " - mówi. Mimo że wciąż twierdzi, iż dopłynąłby do Polski, na razie podróży kontynuować nie zamierza. już nawet znalazł chętnego na "Lucyfera".

>>>Ukradli mu jacht, którego nie było

Bermudzcy marynarze wyczyn Polaka podziwiają, choć mówią, że

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj