Amerykańska sekretarz stanu towarzysząca prezydentowi George’owi Bushowi w jego bliskowschodnim tournee wzięła wczoraj udział w oficjalnym spotkaniu przy sokach owocowych wydanym na cześć delegacji z USA w pałacu szejka Saeeda Al-Maktuma w Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich - pisze DZIENNIK. Dziennikarze natychmiast skojarzyli, że koktail wyglądał jak... bomba.
Rice, zaskoczona ogromnym wyborem smaków i kolorów napojów, poprosiła o radę w doborze koktajlu ministra spraw zagranicznych Emiratów szejka Abdullaha bin Zayeda Al-Nahyana.
Dyplomata, nie wahając się zbytnio, polecił Condi krwistoczerwony truskawkowy drink zaopatrzony w dekorację wykonaną z truskawki i wiśni nabitej na plastikowy szpikulec zwieńczony oficjalnym herbem rodziny królewskiej szejków Dubaju.
"Pasuje mi do koloru szminki" - miała ponoć zażartować sekretarz stanu USA. Obecni na spotkaniu dla prasy dziennikarze i fotoreporterzy agencji Associated Press stwierdzili zgodnie, że kombinacja ta do złudzenia przypominała kształtem... bombę lotniczą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|