Dziennik Gazeta Prawana logo

Tajne służby rządzą Bułgarią

9 lutego 2008, 17:26
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie tylko w Polsce przeszłość daje się we znaki politykom. W Bułgarii paralmentarna komisja ds. lustracji ujawniła, że co najmniej 130 osób związanych z komunistycznymi służbami bezpieczeństwa po 1990 r. zajmowało wysokie stanowiska rządowe. Wśród agentów było nawet dwóch premierów.

Członek komisji, Walery Kacunow, poinformował, że sprawdzona została przeszłość 673 osób - premierów, ministrów, wiceministrów i członków gabinetów politycznych. Sprawdzanie polegało na przeszukaniu archiwów bułgarskiej SB w poszukiwaniu dokumentów dowodzących współpracy ze służbami specjalnymi w latach 1944 - 1992 r.

Oficjalne sprawozdanie z prac ukaże się w połowie przyszłego tygodnia, ale Kacunow zdradził, że agentów było co najmniej 130. Nie ujawnił jednak żadnych nazwisk.

W dokumencie nie będzie danych osób zmarłych. Dlatego - jak pisze "Klasa" - zabraknie nazwiska premiera z lat 1992-1994 Lubena Berowa.

Nazwisko jego następcy Żana Widenowa (1994-1997) było już na opublikowanej w zeszłym roku liście dotyczącej posłów po 1990 r. Znalazło się na niej 139 byłych i obecnych deputowanych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj