Dziennik Gazeta Prawana logo

Dalajlama: To dobrze, że olimpiada będzie w Chinach

10 kwietnia 2008, 10:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dalajlama chce, by letnie igrzyska w Pekinie odbyły się. Jak wytłumaczyć te słowa, gdy Tybetańczycy są prześladowani przez chińską policję? Wielu mieszkańców Tybetu ma nadzieję, że igrzyska będą najlepszą okazją do promowania wolnościowych haseł. Oni chcą igrzysk, żeby móc krzyczeć: "Chcemy wolności!"

"Popieram fakt organizowania przez Chiny najsłynniejszych igrzysk świata" - powiedział Dalajlama, duchowy przywódca Tybetańczyków, który właśnie zatrzymał się w Japonii w drodze do Seattle.

Dalajlama ma w USA wygłosić wykład. W Japonii nie zaplanowano dla niego żadnych rozmów z przedstawicielami rządu, ale japońskie media podały, że ma się spotkać z żoną byłego premiera Shinzo Abe.

Jego oświadczenie to jeden z tysięcy podobnych głosów. Wielu chińskich i tybetańskich opozycjonistów popiera pomysł zorganizowania igrzysk. Wierzą, że dzięki tej imprezie będą mieli okazję do zaprotestowania przeciw dyktaturze Pekinu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj