– napisał Sutarski.
Oświadczył, że Tusk stoi po przeciwnej stronie barykady niż premier Węgier, "broniący, razem z PiS-em i jego prezesem, naszych wspólnych tradycji oraz naszej suwerenności”.– pisze autor.
Sprawa dotyczy wypowiedzi Tuska dla tygodnika „Der Spiegel” z 16 kwietnia. Szef Europejskiej Partii Ludowej (EPL) powiedział w nim, że Orban rządzi na Węgrzech za pomocą środków nadzwyczajnych od czasu kryzysu uchodźczego i wykorzystuje strach przed migracją, a teraz także koronawirusem, aby rozszerzyć swoją władzę. - powiedział Tusk w rozmowie z niemiecką gazetą. - dodał.
Wypowiedź ta wywołała oburzenie przedstawicieli władz węgierskich. Szef kancelarii premiera Węgier Gergely Gulyas oświadczył, że jego kraj oczekuje od Tuska przeprosin. Szef MSZ Peter Szijjarto oznajmił zaś, że "obłudnie rzucający zarzut nazizmu” Tusk "powinien się wykazywać większą skromnością".
Członkostwo rządzącego na Węgrzech Fideszu w EPL zostało zawieszone w marcu 2019 r. W liście do członków EPL 1 kwietnia Tusk napisał, że obecnie priorytetem jest walka z pandemią koronawirusa, ale wkrótce nadejdzie czas, gdy będą musieli przemyśleć stanowisko w sprawie wykluczenia Fideszu z tej grupy.