W związku ze strzelaniną wszczęto cztery postępowania, dotyczące chuligaństwa, nielegalnego posiadania broni, umyślnego zniszczenia lub uszkodzenia mienia, próby zabójstwa dwóch lub więcej osób.

Reklama

Dotychczas ustalono tożsamość ponad 60 uczestników zdarzenia i zleceniodawców - poinformował wiceszef MSW Anton Heraszczenko. Część z nich próbuje się ukryć, ale nie uda się im to - oświadczył. W poniedziałek 20 z nich aresztowano na dwa miesiące bez możliwości wyjścia na wolność za kaucją.

Do strzelaniny doszło 29 maja w Browarach na tle konfliktu między przedsiębiorcami zajmującymi się przewozami pasażerskimi i nielegalnymi przewoźnikami. W strzelaninie ranne zostały trzy osoby.

Mer miasta Browary Ihor Sapożko oświadczył, że przyczyną zdarzenia był podział tras między miastami. Zauważył, że niedawno na jedną z już obsługiwanych tras dopuszczono nową firmę.

Informacja na policję w sprawie strzelaniny wpłynęła po godz. 7 rano (6 w Polsce). Po przybyciu na miejsce zatrzymano 10 osób, które miały przy sobie broń. Osoby przewiezione na komisariat przybyły do tego miasta z różnych regionów kraju - wyjaśniła policja.

Wiceszef MSW Anton Heraszczenko poinformował, że trzy osoby zostały ranne w wyniku postrzału z broni obezwładniającej. Według niego były to kryminalne rozrachunki związane z przewozami tzw. marszrutkami (busami). Jak dodał, były one wynikiem "nieprzejrzystego podziału tras" ze strony urzędników w obwodzie kijowskim. Trasy powinny być rozdzielane legalnie i sprawiedliwie, a nie pod przykryciem i za łapówki - dodał.

Ustalane są okoliczności zdarzenia i osoby, które brały w nim udział. Wszczęto śledztwo.