Dziennik Gazeta Prawana logo

Strzały wypędziły Sarkozy'ego z Izraela

24 czerwca 2008, 17:38
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Nie takiego pożegnania spodziewał się prezydent Francji Nicolas Sarkozy, kiedy opuszczał Izrael. Musiał w nieco szybszym tempie, niż zwykle się to czyni, wsiąść do samolotu i odlecieć z Tel Awiwu. W trakcie pożegnania z prezydentem Izraela Ehudem Olmertem padły bowiem strzały.

Jak podaje CNN, strzały padły z broni izraelskiego policjanta, który zabezpieczał lotnisko Bena Guriona.

Okazało się, że nie było to zamach, ale funkcjonariusz wybrał moment pożegnania dwóch prezydentów, by popełnić samobójstwo.

Na razie nie wiadomo, dlaczego policjant zdecydował się na tak desperacki krok. Efekt był taki, że prezydent Sarkozy w pośpiechu musiał wskoczyć do samolotu i natychmiast wraz ze swoją piękną żoną Carlą Bruni odleciał z Tel Awiwu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj