Dziennik Gazeta Prawana logo

Talibowie robią majątek na... marmurze

14 lipca 2008, 14:56
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Afgańscy talibowie kują broń do walki z NATO-wskimi żołnierzami za... marmur. Wszystko dlatego, że w pakistańskim Ziarat opanowali kopalnię tego surowca. Mimo prymitywnych metod wydobycia, zyski talibów przewyższają nawet te z handlu bronią i narkotykami.

Talibowie nie używają żadnych skomplikowanych maszyn - podkładają dynamit pod bloki marmuru, a wysadzone skały wkładają na stare, rozklekotane ciężarówki i wywożą na handel - pisze amerykański "New York Times". A mieszkańcy się cieszą. Bo talibowie wreszcie zaprowadzili porządek na granicy, uspokoili lokalnych watażków, a część zysków z handlu marmurem przekazują wioskom. Mieszkańcom nie przeszkadza nawet to, że wprowadzono surowe, islamskie prawo.

Co na to pakistańskie wladze? Według "New York Timesa" - nic. W okolicy nie pojawiają się żadne oddziały wojska. Ba, talibowie twierdzą, że działają za wiedzą i zgodą prezydenta Pakistanu.

Jak dochodowy jest handel marmurem z Ziarat? Według amerykańskiej gazety, to właśnie sprzedaż marmuru napędza całą machinę wojenną bojowników. A mieszkańcy okolicznych wiosek śmieją się, że jak tak dalej pójdze, to talibowie będą mieli tyle pieniędzy, że wypowiedzą wojnę Ameryce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj