Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemiecki "Spiegel" bije w Szwajcarię: Zawiodła w kryzysie koronawirusowym

18 grudnia 2020, 15:43
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Koronawirus Szwajcaria
<p>Koronawirus Szwajcaria</p>/ShutterStock
Oddziały intensywnej terapii są pełne, liczba przypadków zachorowań na koronawirusa dwukrotnie większa niż w Niemczech - mimo to rząd pozostawił otwarte restauracje, domy publiczne i ośrodki narciarskie. Teraz pod ogromna presją musi zmienić kurs - pisze w piątek tygodnik "Spiegel".

Szwajcarzy tak się przyzwyczaili, że nigdzie na świecie nie znajdą więcej bezpieczeństwa i stabilności niż we własnym kraju, że wielu nadal nie może uwierzyć w to, co dzieje się na ich oczach. Na wielu oddziałach intensywnej terapii każde łóżko jest zajęte.

Tymczasem liczba zakażeń nadal rośnie, choć wszyscy zakładali, że w grudniu ostatecznie spadnie. Liczba nowych zakażeń na 100 000 mieszkańców w ciągu siedmiu dni wyniosła ostatnio 348. Dla porównania: w Niemczech jest to obecnie 185.

Druga fala koronawirusa 

Publicysta "Spiegla" zauważa, że "w świetle tych liczb szczególnie szokujące jest oglądanie konferencji prasowych Rady Federalnej w Bernie. Minister zdrowia Alain Berset, który byłby odpowiedzialny za walkę z pandemią, wykorzystuje te konferencje przede wszystkim do wyrażenia zdziwienia".

Na początku było zdziwieniem, że druga fala rozpoczęła się tak wcześnie i gwałtownie w Szwajcarii - teraz Berset jest zaskoczony, że stosunkowo łagodne środki, jakie ostatecznie udało się zastosować nie przyniosły oczekiwanego efektu.

Jednak rząd w Bernie nie chciał do tej pory ogólnokrajowej blokady, na jaką zdecydowały się Niemcy.  - zauważa "Spiegel". I dodaje, że "Radzie Federalnej, siedmioosobowemu rządowi Szwajcarii, brakuje odwagi do podjęcia decyzji. Ale w końcu będzie musiał ją podjąć".

Ostrzejsze środki 

Rada Federalna może już w piątek ogłosić dalsze, ostrzejsze środki. I po raz pierwszy rządy kantonów prawdopodobnie nie sprzeciwią się temu, inaczej niż w ostatnich tygodniach, kiedy głośno wyrażały oburzenie na możliwe nakazy z Berna. W dodatku wiele kantonów żąda teraz od rządu federalnego zdecydowanych środków, chociaż same mogły je narzucić wcześniej.

Ale to, co słychać w kręgach rządowych o bardziej rygorystycznych środkach, wciąż nie oznacza twardego zamknięcia kraju: sklepy prawdopodobnie pozostaną otwarte, możliwe, że zamknięte zostaną tylko restauracje i muzea - zauważa "Spiegel".

- pisze tygodnik -

W dobrych czasach ten federalizm tworzy bardzo solidną politykę lokalną. - zauważa "Spiegel".

Innym słabym punktem szwajcarskiej polityki jest duży wpływ firm, banków i stowarzyszeń biznesowych na proces decyzyjny. Biznesowi lockdown się po prostu nie opłaca.

- pisze "Spiegel" -

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj