Zdaniem politologa Andrieja Kolesnikowa, który komentował przemówienie w niezależnej telewizji Dożd, Putin zmienił jego treść, wygłaszając je na Placu Czerwonym podczas defilady wojskowej.
Chodzi o niewielką różnicę w brzmieniu słów "jedin" ("zjednoczony") i "odin" (jeden, sam). - mówił Putin. Gdy padły te słowa, w transkrypcji przemówienia na stronie internetowej Kremla zdanie to brzmiało: "nasz naród był zjednoczony w dążeniu ku zwycięstwu".
Naród radziecki nie był sam
- powiedział Kolesnikow. - powiedział politolog. Wykluczył on, by Putin po prostu się przejęzyczył.
Opozycyjny radny z Petersburga Boris Wiszniewski napisał na swojej stronie na portalu społecznościowym VKontakte, że ocena, iż ZSRR był "sam", dowodzi braku wiedzy o II wojnie albo świadomego mówienia nieprawdy, "zapominania" o sojusznikach zachodnich: .
Wyraził opinię, że przeszłość jest dla prezydenta Rosji odzwierciedleniem teraźniejszości: "jeśli dziś dla niego USA i Wielka Brytania są wrogami, to znaczy, że ich wkład w zwycięstwo (w II wojnie światowej) nie istniał".
Słowa Putina odzwierciedlają realną sytuację na froncie
Tymczasem historyk Siergiej Kudriaszow powiedział w niezależnym radiu Echo Moskwy, że słowa Putina odzwierciedlają realną sytuację na froncie. powiedział naukowiec. Jednak nie należy zapominać - zastrzegł - że w czasie napaści na ZSRR nazistowskie Niemcy już walczyły z Wielką Brytanią. - - powiedział Kudriaszow.
Inny ekspert, Aleksiej Kuzniecow, ocenił mowę Putina jako "pierwszy przypadek, gdy mamy do czynienia nie z jakąś opinią, a z jawnym wypaczaniem rzeczywistości". Historyk dodał przy tym, że "zgodnie z najważniejszymi kluczowymi wskaźnikami udział Związku Radzieckiego i jego wkład w zwycięstwo były decydujące".
Dyskusja o słowach Putina trwa w czasie, gdy relacje Rosji z krajami zachodnimi są bardzo napięte i pełne wzajemnych oskarżeń.
Niespełna rok wcześniej, podczas poprzedniej defilady na Placu Czerwonym, w czerwcu 2020 roku, Putin mówił, że Rosja nie zapomni "o wkładzie sojuszników w przybliżenie zwycięstwa" i że jego kraj oddaje cześć żołnierzom wszystkich państw koalicji antyhitlerowskiej.