Dziennik Gazeta Prawana logo

Incydenty w Niemczech. "Niewyobrażalna radykalizacja antysemicka"

18 maja 2021, 13:16
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Żydzi Jews
<p>Żydzi Jews</p>/Shutterstock
Komisarz ds. antysemityzmu miasta Berlina Samuel Salzborn powiedział w programie telewizji ARD "Tagesthemen", że ma miejsce "niewyobrażalna radykalizacja antysemicka". A sekretarz stanu ds. integracji w federalnym urzędzie kanclerskim Annette Widmann-Mauz zapowiedziała z kolei, że rząd federalny zamierza podjąć bardziej zdecydowane działania przeciwko antysemityzmowi muzułmańskiemu.

W miniony weekend demonstracje propalestyńskie w Berlinie, Frankfurcie, Fryburgu, Mannheim i Stuttgarcie doprowadziły między innymi do zamieszek i okazywania otwartej nienawiści do Żydów. Antysemickie hasła wywołały oburzenie.

"Niewyobrażalna radykalizacja antysemicka"

Komisarz ds. antysemityzmu miasta Berlina Samuel Salzborn powiedział w poniedziałek wieczorem w programie telewizji ARD "Tagesthemen", że ma miejsce "niewyobrażalna radykalizacja antysemicka". Prezydent Związku Miast Burkhard Jung również ostro potępił ostatnie incydenty. Powiedział gazecie Funke Mediengruppe:

Widmann-Mauz powiedziała "Stuttgarter Zeitung" i "Stuttgarter Nachrichten", że w szkołach i kursach integracyjnych antysemityzm powinien być omawiany nie tylko w kontekście Holokaustu, ale także w odniesieniu do obecnych konfliktów geopolitycznych na Bliskim Wschodzie. "Musimy również skupić się na zwalczaniu antysemityzmu w społecznościach muzułmańskich w trwającym federalnym programie "Żywa demokracja!", stwierdziła.

pisze w komentarzu dziennik "Tagesspiegel".

Według gazety niemieccy politycy "muszą poważniej traktować niemieckie społeczeństwo - nie tylko dlatego, że wojna między Izraelem a Hamasem mogłaby się przeciągać, a z powodu imigracji z regionów arabskich i północnoafrykańskich w latach 2015/2016 po prostu przybywa ludzi z regionów, w których nastroje antysemickie są bardziej rozpowszechnione".

Ważne jest bowiem, aby "oświetlić różnorodność. Wściekła młodzież palestyńska demonstrowała obok tureckich nacjonalistów. Po części ten antysemityzm jest motywowany politycznie w celu zbierania pieniędzy na terror w organizacjach Hamasu. W niektórych przypadkach protesty z pewnością były również wyrazem poczucia krzywdy osobistej" - zauważa "Tagesspiegel".

"Niemcy kochają i pielęgnują swoje złudzenia"

W dzienniku "Welt" Ulf Poschardt podkreśla: .

Zdaniem publicysty problem "dotyka tabu: tej wygodnej iluzji, że nienawiść nie istnieje, że biedni imigranci wyznania muzułmańskiego nie są tacy, że nic nie może naprawdę zagrozić naszemu otwartemu, liberalnemu społeczeństwu".

pisze Poschardt.

Niemcy mają iluzje tego, że "państwo może wszystko zrobić lepiej, że kapitalizm jest zły i istnieje trzecia droga, że podziwia się naszą transformację energetyczną, że naiwność w polityce zagranicznej jest ceniona jako plon z naszych doświadczeń historycznych, że język gender ogranicza przemoc wobec kobiet. Wszystkie te przekonania zaślepiły kraj na rzeczywistość społeczną, która nie ma z nimi nic wspólnego" - uważa dziennikarz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj