Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef brytyjskiego MSZ: Trudno ocenić, ilu uprawionych do wyjazdu zostało w Kabulu

2 września 2021, 06:20
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Widok z góry na Kabul
<p>Widok z góry na Kabul</p>/Shutterstock
Brytyjski minister spraw zagranicznych Dominic Raab przyznał, że rząd nie jest w stanie dokładnie określić, ile osób uprawnionych do ewakuacji do Wielkiej Brytanii pozostało jeszcze w Afganistanie.

Przyznał również, że rząd został zaskoczony tempem, w jakim talibowie przejęli władzę w Afganistanie.

Raab był przesłuchiwany przez członków poselskiej komisji spraw zagranicznych w związku z sytuacją w tym kraju, w tym zakończoną już operacją ewakuacji Brytyjczyków, a także uprawnionych Afgańczyków. Dużo pytań dotyczyło działań samego ministra, który w czasie, gdy talibowie zajmowali Kabul, był na urlopie na Krecie.

"Niższe kilkaset"

Zapytany o liczbę osób, których nie udało się ewakuować, szef brytyjskiej dyplomacji odparł, że według jego najlepszej wiedzy wynosi ona . Naciskany, czy jest ona bliższa 100 czy 400, powiedział: "Każda liczba tych, których nie wydostaliśmy, jest zbyt duża. Nie mogę dać definitywnej odpowiedzi". Potwierdził jednak, że słowa premiera Borisa Johnsona, iż przytłaczająca większość osób została ewakuowana, są właściwą oceną sytuacji.

Raab poinformował członków komisji, że bezpośrednio po zakończeniu przesłuchania udaje się w podróż do regionu, aby rozmawiać o możliwości zapewnienia bezpiecznego wyjazdu tym, którzy pozostali w Afganistanie, a są uprawnieni do ewakuacji. W czasie dwutygodniowej operacji brytyjskie wojska wywiozły z tego kraju ponad 15 tys. osób, w tym ponad 5 tys. obywateli brytyjskich, ponad 8,3 tys. Afgańczyków, którzy współpracowali z Brytyjczykami lub z innych powodów byli narażeni na szczególne niebezpieczeństwo, a także pewną liczbę obywateli innych państw.

Brytyjski rząd zaskoczony

Szef dyplomacji przyznał, że brytyjski rząd został zaskoczony tempem, w jakim talibowie przejęli kontrolę nad Afganistanem, ale zaznaczył, iż zaskoczone były tym także rządy innych państw, a zapewne także sami talibowie.  - mówił Raab.

Przyznał, że z upadku Kabulu musi zostać wyciągniętych wiele lekcji oraz że Wielka Brytania być może będzie musiała rozwinąć własne zdolności, aby móc działać bez udziału Stanów Zjednoczonych w konkretnych przyszłych misjach wojskowych. Podkreślił, że po podjęciu przez Stany Zjednoczone decyzji o wycofaniu się z Afganistanu nie było realnej alternatywnej koalicji dla misji NATO, a wśród niektórych sojuszników pojawiło się "myślenie życzeniowe", że prezydent USA Joe Biden zmieni stanowisko.

Odpowiadając na pytania o swoje osobiste działania powiedział, że oceniając z perspektywy czasu, lepiej byłoby, aby nie wyjechał na wakacje, ale odrzucił jako "nonsensowne" twierdzenia, iż jedynie leżał na plaży. Odmówił jednak sprecyzowania, kiedy dokładnie wyjechał na urlop i czym się zajmował, wyjaśniając, że nie chce dać się wciągnąć w prowadzone przez komisję poszukiwanie obciążających go informacji. Zapewnił, że nie rozważa rezygnacji z powodu kryzysu w Afganistanie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj