Po SPD i FDP, także Zieloni zatwierdzili w poniedziałek 177-stronicową umowę koalicyjną, zatytułowaną "Odważyć się na więcej postępu". Mianowano już również wszystkich ministrów. W środę Scholz ma zostać wybrany w Bundestagu na kanclerza, a jego gabinet ma zostać zaprzysiężony. Tym samym kończy się 16-letnia kadencja Angeli Merkel, która nie wystartowała ponownie w wyborach do Bundestagu 26 września.

Reklama

177 stron umowy koalicyjnej

W podpisanej we wtorek umowie koalicyjnej, która była negocjowana przez wiele tygodni po wrześniowych wyborach do Bundestagu, partie SPD, Zieloni i FDP obiecują między innymi większe działania w zakresie ochrony klimatu i restrukturyzację przemysłu. Do 2030 roku Niemcy mają uzyskiwać 80 procent energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii.

W polityce zagranicznej uwagę komentatorów zwraca punkt dotyczący tego, że partnerzy koalicyjni chcą rozwinąć UE w "federalne państwo europejskie". W umowie podkreślono też, że Niemcy i Polskę łączy "głęboka przyjaźń".

Płaca minimalna ma szybko wzrosnąć z obecnych 9,60 euro do 12 euro. Osoby długotrwale bezrobotne mają otrzymywać zamiast zasiłku Hartz IV tzw. dochód obywatelski.

Rocznie ma powstawać 400 tys. nowych mieszkań. Ponadto na obszarach o trudnym rynku mieszkaniowym czynsze w istniejących umowach najmu mogą wzrosnąć w ciągu trzech lat tylko o 11 procent, a nie jak dotychczas o 15 procent.

Reklama

Minimalny wiek uprawniający do udziału w wyborach federalnych ma zostać obniżony z 18 do 16 lat.

Zgodnie z umową koalicyjną w przyszłości konopie indyjskie mają być dostępne dla dorosłych do celów konsumpcyjnych w licencjonowanych sklepach.

Kontrowersyjny zakaz reklamowania aborcji (paragraf 219a kodeksu karnego) ma zostać zniesiony. Lekarze powinni mieć możliwość udzielania publicznych informacji na temat aborcji bez obawy przed oskarżeniem - głosi umowa.

Pełny skład rządu

Pełny skład rządu poznaliśmy w poniedziałek, kiedy SPD ogłosiła swoje nominacje na ministrów, FDP i Zieloni podjęli decyzje personalne wcześniej.

I tak SPD odpowiada w nowym rządzie federalnym za zdrowie, a ministrem będzie Karl Lauterbach (ekspert ds. zdrowia w grupie parlamentarnej SPD), sprawy wewnętrzne - Nancy Faeser (przewodnicząca SPD w Hesji), obrona - Christine Lambrecht (poprzednio federalna minister sprawiedliwości), budownictwo - Klara Geywitz (polityk SPD z Poczdamu), współpraca gospodarcza i rozwój - Svenja Schulze (poprzednio federalna minister środowiska), praca i sprawy społeczne - Hubertus Heil (dotychczasowy szef resortu), szef Urzędu Kanclerskiego - Wolfgang Schmidt.

Z ramienia Zielonych ministerstwo spraw zagranicznych obejmie Annalena Baerbock, ministerstwo gospodarki i ochrony klimatu wicekanclerz Robert Habeck, ministerstwo rodziny reprezentować będzie Anne Spiegel, a ministerstwo środowiska Steffi Lemke. Cem Ozdemir zostaje ministrem rolnictwa.

FDP ma Christiana Lindnera jako ministra finansów, Volkera Wissinga jako ministra transportu, Marco Buschmanna jako ministra sprawiedliwości i Bettinę Stark-Watzinger jako minister edukacji.

Bundestag w środę ma wybrać Olafa Scholza na nowego kanclerza Niemiec, tego samego dnia nowy niemiecki rząd przystąpi do pracy.

W umowie koalicyjnej Polska wymieniana dwa razy

W części zatytułowanej "Partnerzy europejscy" czytamy najpierw o stosunkach z Francją: Kierujemy się silnym partnerstwem francusko-niemieckim, które tchnie życie w traktat z Akwizgranu i we Francusko-Niemieckie Zgromadzenie Parlamentarne, np. poprzez nowy dialog strategiczny.

Następnie koalicjanci zauważają: Ponadto realizujemy konkretne projekty w ramach rozszerzonych formatów, takich jak Trójkąt Weimarski (Niemcy, Francja i Polska - PAP). Niemcy i Polskę łączy głęboka przyjaźń. Wzmacniamy tutaj pracę podmiotów społeczeństwa obywatelskiego (np. Polsko-Niemiecka Współpraca Młodzieży). Poprawiamy współpracę w obszarach przygranicznych (...).

Pisząc o "Kulturze pamięci", koalicjanci podkreślają: Czujemy szczególną odpowiedzialność, zwłaszcza wobec naszych europejskich sąsiadów, ale obecne debaty, na przykład - w Grecji czy na Ukrainie, pokazują również, że wspólny proces pogodzenia się z przeszłością nie został zakończony. Popieramy uchwały Bundestagu o utworzeniu centrum dokumentacji "II wojna światowa i okupacja niemiecka w Europie" oraz miejsca pamięci i spotkań dla upamiętnienia ofiar (niemieckiej - PAP) okupacji Polski i burzliwej polsko-niemieckiej historii.

Niemieckie media zwróciły jednak uwagę także na fakt, że w umowie koalicyjnej, "nie wspominając o Węgrzech i Polsce, wzywa się Komisję Europejską do bardziej konsekwentnego i szybszego korzystania z istniejących instrumentów praworządności".