- powiedział Daniłow portalowi Liga.net.
W jego ocenie do pełnowymiarowej operacji lądowej Rosja potrzebowałaby co najmniej miliona wojskowych. Aby je skoncentrować, potrzebny jest czas, a przemieszczenie takiej liczby ludzi i ilości sprzętu nie może pozostać niezauważone - dodał.
- uznał Daniłow.
Kilka dni temu naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy generał Wałerij Załużny w rozmowie z agencją Ukrinform podkreślił, że Ukrainie zagraża nie tylko 100 tys. rosyjskich wojskowych, zgromadzonych przy jej granicach, lecz prawie milionowa armia Rosji. powiedział.
Z kolei kijowski politolog Wołodymyr Fesenko mówił w ubiegłym tygodniu PAP, że obecnie nie ma ryzyka pełnowymiarowego wtargnięcia Rosji na Ukrainę, bo skala zgromadzonych przez Moskwę zasobów wojskowych przy ukraińskich granicach nie jest do tego wystarczająca. Jak dodał, według ukraińskich i zagranicznych ekspertów ds. wojskowości liczba ta sięgać by musiała co najmniej 300 tys., a nawet 500 tys. wojskowych.