Dmitrijewa wysłano do kolonii karnej w republice Mordowii - regionie w europejskiej części Rosji, około 600 km na południowy wschód od Moskwy.

Reklama

Sfingowane zarzuty?

Działacz Memoriału został uznany za winnego sporządzania pornografii dziecięcej i czynów o charakterze seksualnym; miał też nielegalnie posiadać broń. Sprawę karną wobec niego wszczęto przed sześciu laty. Najpierw został uniewinniony, a potem znów aresztowany i postawiony przed sądem. Memoriał uważa, że sprawa karna wobec historyka jest całkowicie sfingowana, a celem postępowania było zniszczenie jego reputacji.

Dmitrijew kierował oddziałem tej organizacji w Karelii, regionie Rosji graniczącym z Finlandią. Zajmował się badaniem i upamiętnianiem zbrodni stalinowskich.

Reklama