Wyspa Węży to punkt strategiczny, a jej zdobycie znacząco zmienia sytuację na Morzu Czarnym. Nie gwarantuje bezpieczeństwa, nie gwarantuje, że wróg nie wróci. Ale to już znacznie ogranicza działania okupantów. Krok po kroku wypchniemy ich z naszego morza, ziemi i nieba - mówił Zełenski.

Reklama

Najgorzej jest w Donbasie

Ukraiński prezydent przyznał, że obecnie najtrudniejsza sytuacja jest w Donbasie. Wyższość ogniowa okupantów jest nadal bardzo odczuwalna - zabrali już wszystko ze swoich rezerw, aby w nas uderzyć: w obwodzie ługańskim, w obwodzie donieckim. Jestem wdzięczny wszystkim, którzy bronią naszych pozycji w takich warunkach. To jest prawdziwy heroizm - powiedział.

Zełenski podkreślił też, że w czwartek nastąpił kolejny znaczący krok w zbliżeniu Kijowa z Unią Europejską – Ukraina rozpoczęła znaczący eksport energii elektrycznej na terytorium UE, do Rumunii. A to dopiero pierwszy etap. Przygotowujemy się do zwiększenia podaży. Dzięki ukraińskiej energii elektrycznej można zrezygnować ze znacznej części rosyjskiego gazu, zużywanego przez Europejczyków. Oznacza to, że dla nas nie jest to tylko kwestia dochodów z eksportu, to kwestia bezpieczeństwa dla całej Europy - oznajmił prezydent Ukrainy.

Reklama

Powiedział też, że w piątek ogłosi "wiadomość" dotyczącą negocjacji w sprawie członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej. To nasz priorytet i zadanie dla wszystkich przedstawicieli państwa – należy zrobić jak najszybciej wszystko, by przygotować rozpoczęcie negocjacji członkowskich. Urzędnicy państwowi, posłowie, dyplomaci – każdy powinien nad tym pracować 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu - mówił Zełenski.