- powiedział Poroszenko w rozmowie z PAP podczas konferencji brytyjskiej Partii Konserwatywnej w Birmingham, gdzie we wtorek brał udział w jednym z paneli dyskusyjnych.
Poroszenko o referendach i aneksji
Zapytany, czy wydarzenia ostatnich kilku dni, zorganizowane przez Rosję "referenda" na Ukrainie i ogłoszona przez Władimira Putina aneksja części czterech ukraińskich regionów skłonią państwa, które są mniej aktywne w udzielaniu pomocy Ukrainie, do jej zwiększenia, Poroszenko podkreślił, by nie mówić w tym kontekście o referendach, nawet w cudzysłowie.
- wskazał były prezydent Ukrainy.
Dodał, że jedyną właściwą odpowiedzią Kijowa na te działania jest kontratak i Ukraina to właśnie robi, atakując terytoria, które Putina nazywa rosyjskimi, zaś jedyną właściwą odpowiedzią świata są nowe dostawy broni dla Ukrainy, nowe sankcje na Rosję i dalsza izolacja Putina. Wyraził też przekonanie, że żaden kraj na świecie nie uzna tych aneksji.
Dostawy broni
Jeśli chodzi o broń, której Ukraina potrzebuje, by mogła odbić wszystkie okupowane tereny, to Poroszenko wymienił kilka priorytetów. - ocenił Poroszenko.
Jego zdaniem nie należy lekceważyć gróźb Putina, w tym dotyczących użycia broni jądrowej. - podkreślił Poroszenko.
Zapytany, czy gdy jako prezydent spotkał się z Putinem, przypuszczał, że może on dokonać agresji na Ukrainę, Poroszenko odpowiedział: .
Petro Poroszenko był prezydentem Ukrainy w latach 2014-19. Objął urząd kilka miesięcy po tym, jak Rosja po raz pierwszy zaatakowała Ukrainę, anektując Krym i tworząc dwa quasi-niepodległe państwa w Donbasie. Ubiegając się o reelekcję, przegrał w wyborach z Wołodymyrem Zełenskim.
Z Birmingham Bartłomiej Niedziński