Dziennik Gazeta Prawana logo

Litwa szykuje się na ewentualny rosyjski atak. Obywatele wstępują do milicji

30 października 2022, 21:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
 Litwa
<p>Litwa</p>/ShutterStock
Litwini obawiają się, że w przypadku rozszerzenia wojny toczącej się na Ukrainie, rosyjskie wojska stacjonujące z obydwu stron przesmyku suwalskiego mogłyby nacierać jednocześnie ze wschodu i zachodu, potencjalnie izolując Litwę, Łotwę i Estonię od reszty NATO. Ochotnicze milicje odnotowały gwałtowny wzrost liczby chętnych do obrony kraju - napisał w niedzielę portal Sky News.

Miasteczko Wisztyniec na południowo-zachodnim skraju Litwy graniczy z eksklawą kaliningradzką, należącą do Rosji. Widoczny stąd rosyjski posterunek graniczny znajduje się na końcu obszaru zwanego przesmykiem suwalskim, określanym jako "najbardziej niebezpieczne miejsce na ziemi" i "pięta achillesowa NATO". Jest to odcinek o długości około 96,5 km na granicach Litwy i Polski. Jest to najkrótsza droga lądowa między Białorusią, a rosyjskim terytorium w obwodzie kaliningradzkim.

- podkreśla Linas Kojala, dyrektor Ośrodka Studiów Europy Wschodniej, wileńskiego think tanku.  - twierdzi cytowany przez Sky News Vilius Kociubaitis, wisztyniecki lekarz. Niektórzy mieszkańcy zwracają uwagę, że w rosyjskiej eksklawie prawdopodobnie zmagazynowana jest broń jądrowa.

W październiku strach w miasteczku spotęgowało ogłoszenie Białorusi, że około 9000 rosyjskich żołnierzy zostanie oddelegowanych na granicę z Litwą w ramach "regionalnego zgrupowania" sił, które, jak twierdzi Mińsk, są potrzebne do pomocy w ochronie jego granic.

Ludzie się boją mimo gwarancji NATO

Litwa jest członkiem NATO, więc ma zapewnioną ochronę ze strony Sojuszu, ale wojna na Ukrainie sprawiła, że ludzie się boją. Ochotnicze milicje odnotowały gwałtowny wzrost liczby chętnych do obrony swojego kraju, zapisało się 8 tys. osób, rośnie również liczba członków Związku Strzeleckiego. Są również osoby, które wstąpiły do Legionu Cudzoziemskiego na Ukrainie. Mindaugas Lietuvninkas walczył z Rosjanami w okolicach Irpienia. Pamięta życie pod rządami sowieckimi. "Nigdy więcej" - twierdzi. - mówi.

Rząd Litwy przyznaje, że "przesmyk suwalski jest punktem krytycznym" i choć nie ma bezpośredniego zagrożenia inwazją, ryzyko istnieje. "Musimy być cały czas przygotowani" - powiedział Vaidotas Urbelis, dyrektor polityczny litewskiego Ministerstwa Obrony Narodowej. NATO widzi powagę zagrożenia i w tym miesiącu przeprowadziło na Litwie jedne z największych międzynarodowych ćwiczeń wojskowych z udziałem około 3,5 tys. żołnierzy - przypomina Sky News. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj