Kim czuje się pewnie, wystrzeliwując pociski, ponieważ wie, że Chiny i Rosja zablokują próby nałożenia na Koreę Płn. dodatkowych sankcji w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, gdzie mają prawo weta – uważa Bridges, emerytowany wykładowca Uniwersytetu Lingnan w Hongkongu i autor licznych publikacji na temat obu Korei.
Rosji i Chiny nie są w stanie kontrolować Kim Dzong Una?
Nie ma natomiast pewności, czy poparcie lub neutralność Rosji i Chin byłyby utrzymane, gdyby Kim przeprowadził próbę jądrową – ocenia ekspert. W ostatnich tygodniach narastają obawy, że reżim w Pjongjangu dokona siódmej próby broni nuklearnej. – podkreśla Bridges.
"Korea potajemnie zaopatruje Rosję"
Biały Dom ogłosił w środę, że Korea Płn. „potajemnie zaopatruje Rosję” w „znaczące liczby pocisków artyleryjskich”, co jednak w ocenie USA „nie zmieni kierunku wojny” na Ukrainie. Pjongjang uznał w październiku ogłoszoną przez Kreml nielegalną aneksję czterech obszarów Ukrainy do Rosji.
Korea Płn. wystrzeliła w środę rekordową liczbę 23 pocisków balistycznych, z których jeden spadł zaledwie 57 kilometrów od wybrzeża Korei Płd. Był to pierwszy taki przypadek od zakończonej w 1953 roku wojny koreańskiej. Prezydent Korei Płd. Jun Suk Jeol potępił to jako „w praktyce naruszenie terytorium” jego kraju. W czwartek Pjongjang kontynuował testy rakietowe. – zaznacza Bridges.
Jun objął ten urząd w maju 2022 roku. Jako prezydent okazuje twardsze stanowisko wobec Korei Płn. niż jego poprzednik Mun Dze In, który zabiegał o pojednanie i współpracę gospodarczą.
"Kim woli Trumpa od Baracka Obamy"
Zdaniem Bridgesa najnowsza seria testów rakietowych może również być związana z nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi w USA. Większa obecność Republikanów w Kongresie mogłaby się przełożyć na wzrost wpływów „w stylu Donalda Trumpa” na politykę zagraniczną USA, co Kim uznaje za korzystne – ocenia ekspert. – uważa Bridges.
Bolton był doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego Trumpa, gdy ten pełnił urząd prezydenta USA. W czasie prowadzonych wówczas negocjacji między Waszyngtonem a Pjongjangiem w sprawie denuklearyzacji Korei Płn. Bolton rozzłościł władze tego kraju, proponując im tzw. libijski model denuklearyzacji, czyli zmuszenie Pjongjangu do bezwarunkowego porzucenia zbrojeń jądrowych. Negocjacje zakończyły się fiaskiem.
Andrzej Borowiak