61-letni Prigożyn, który dotychczas nie pokazywał się w mediach, w wywiadzie udzielonym w sobotę rosyjskiej państwowej telewizji RT powiedział, że jego rodacy powinni zrezygnować z luksusów, aby "byli gotowi do wsparcia działań frontowych na Ukrainie". oświadczył szef grupy Wagnera.
Jak przypomina dpa, podobnie jak wielu innych wpływowych Rosjan jest on objęty zachodnimi sankcjami za wspieranie wojny na Ukrainie. Nazywany , Prigożyn uważany jest za osobę z kręgu zaufanych ludzi rosyjskiego prezydenta.
Jest poszukiwany przez FBI za ingerowanie w amerykańskie wybory. Prigożyn niedawno ujawnił, że to on jest szefem grupy Wagnera, złożonej z najemników oraz więźniów. - dodaje dpa.
Spór o pogrzeb najemnika
Prigożyn pojawił się publicznie w sobotę w Petersburgu na pogrzebie jednego z najemników, który poniósł śmierć w wojnie. Jak podkreśla dpa, .
Dla Prigożyna pogrzeb ten był wygraną w sporze z władzami Petersburga, które początkowo odmówiły pogrzebu w wojskowej części cmentarza najemnikowi, który był przestępcą z wyrokiem. - dodaje dpa.
W ocenie amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną (ISW), publiczny występ w sobotę i wypowiedzi Prigożyna mogą być
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.