- podaje gazeta. Po tym, gdy odeszły jej wody płodowe, udała się do brukselskiego szpitala uniwersyteckiego, jednak personel odmówił przyjęcia porodu. Jak przekazuje "HN", stało się to po tym, gdy ustalono, że ciężarna kobieta nie ma ani ubezpieczenia, ani 2 tys. euro na opłacenie pobytu w szpitalu.
- powiedziała 23-latka gazecie.
Ostatecznie udało się jej urodzić w szpitalu UVC Brugmann półtorej godziny później. - mówi kobieta.
Tymczasem kierownictwo UZ Jette wyjaśnia, że sytuacja z azylantką, to był odosobniony przypadek. - powiedział dziennikowi "Het Laatste Nieuws" rzecznik szpitala.
Andrzej Pawluszek
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.