Dziennik Gazeta Prawana logo

"Stał się obciążeniem, a nawet zagrożeniem". Prigożyn ma dość, podjął decyzję...

23 marca 2023, 15:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jewgienij Prigożyn
Jewgienij Prigożyn/Newspix
Jewgienij Prigożyn, prokremlowski biznesmen i szef rosyjskiej najemniczej Grupy Wagnera, zamierza ograniczyć swoją aktywność na Ukrainie i skoncentrować się na działalności w krajach Afryki. "To konsekwencja konfliktu wagnerowców z ministerstwem obrony Rosji i regularną armią tego kraju" - twierdzi agencja Bloomberga.

Najemnicy zostali "odcięci" przez resort obrony od dostaw amunicji oraz możliwości pozyskiwania żołnierzy w rosyjskich koloniach karnych, a sam Prigożyn popadł w niełaskę u Władimira Putina. Mimo szumnych zapowiedzi, kilku miesięcy intensywnych walk i gigantycznych strat w ludziach, wagnerowcom nie udało się zająć Bachmutu na wschodzie Ukrainy.

"Ponadto właściciel tej formacji, pozwalający sobie na publiczne oskarżenia pod adresem ministra obrony Rosji Siergieja Szojgu i szefa Sztabu Generalnego generała Walerija Gierasimowa, stał dla Kremla obciążeniem, a nawet zagrożeniem" - podkreślił Bloomberg.

Grupa Wagnera to założona przez Prigożyna prywatna firma wojskowa. Działała m.in. w Syrii, a następnie w państwach Afryki. W niektórych spośród nich, głównie w Republice Środkowoafrykańskiej, wagnerowcy osiągnęli znaczącą pozycję polityczną i uzyskali duże dochody z wydobycia i handlu surowcami mineralnymi, głównie złotem. Za pieniądze z tego procederu Grupa Wagnera miała finansować rekrutowanie nowych najemników i zakupy uzbrojenia.

"Strefa wpływów" w Afryce

Prigożyn zbudował w Afryce strefę wpływów rozciągającą się od Libii po Sudan, Mali i Republikę Środkowoafrykańską. "We wszystkich tych państwach wagnerowcy wspierają geopolityczne cele Kremla. Ostatnio pojawiły się doniesienia, że Grupa Wagnera wyrusza także do Burkina Faso, czyli kraju, który przed kilkoma tygodniami opuściły francuskie wojska" - przypomniał Bloomberg.

Podczas inwazji na Ukrainę wagnerowcy dali się poznać z okrucieństwa nie tylko wobec Ukraińców, lecz również w stosunku do żołnierzy rosyjskich, których rekrutowali m.in. w koloniach karnych. Grupa Wagnera stanowiła dotąd jeden z najważniejszych komponentów armii agresora, działając na szczególnie trudnych odcinkach frontu, m.in. w Bachmucie.

Większość rosyjskich najemników zginęła w walkach pod Bachmutem. Historia działalności tej niesławnej formacji powoli zbliża się tam do końca - oznajmił 10 marca rzecznik ukraińskiego Wschodniego Zgrupowania Sił Zbrojnych Serhij Czerewaty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj