Dziennik Gazeta Prawana logo

Jest kolejny kandydat w walce o fotel prezydenta USA

5 czerwca 2023, 19:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mike Pence
Mike Pence/ShutterStock
Były wiceprezydent Mike Pence złożył w poniedziałek dokumenty, by wystartować w wyborach prezydenckich 2024 r. Polityk stał się już 10. Republikaninem, który formalnie zgłosił swoją kandydaturę.

Informacje o wpłynięciu oświadczenia o kandydaturze Pence'a zostały opublikowane w poniedziałek na stronach Federalnej Komisji Wyborczej (FEC). Oznacza to, że w wyścigu o nominację Partii Republikańskiej w wyborach 2024 r. po raz pierwszy zmierzą się były prezydent z byłym wiceprezydentem z tej samej administracji.

Mimo swojej roli w administracji Trumpa, konserwatywny polityk miejscami ostro krytykował go w ciągu ostatnich dwóch lat, głównie z powodu jego działań w celu odwrócenia wyniku wyborów i w szturmie na Kapitol. Pence wówczas postawił się presji Trumpa i odmówił unieważnienia wyników wyborów ze "spornych" stanów. W przeciwieństwie do byłego prezydenta, Pence jest mocnym orędownikiem pomocy Ukrainie.

Były wiceprezydent ma zainaugurować swoją kampanię w środę podczas wystąpienia w stanie Iowa - miejscu pierwszych z 50 wyścigów w prawyborach - oraz podczas spotkania z wyborcami w formule townhall organizowanego przez CNN.

Kandydaci na prezydenta

Pence jest już 10. znaczącym politykiem Republikanów, który oficjalnie ogłosił swoją kandydaturę, obok m.in. Trumpa, gubernatora Florydy Rona DeSantisa i b. ambasador USA przy ONZ Nikki Haley. Choć w większości sondaży zajmuje trzecie miejsce w stawce (za Trumpem i DeSantisem), jego szanse na zwycięstwo uważane są za nikłe. Średnio notuje ok. 5 proc. poparcia.

Według Politico, jeszcze w poniedziałek swoją kandydaturę ma ogłosić były gubernator New Jersey i były doradca kampanijny Trumpa Chris Christie, zaś w środę - gubernator Dakoty Północnej Doug Burgum. Z kolei wymieniany w gronie potencjalnych kandydatów popularny gubernator New Hampshire i krytyk Trumpa Chris Sununu oznajmił, że nie będzie startować, argumentując że duża liczba kandydatów działa na korzyść byłego prezydenta.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj