Beata Kempa podkreśliła, że prawo musi być stanowione na fundamencie norm moralnych. Zastrzegła, że w czasach kiedy dużo mówi się o wolności, należy szczególnie przypominać, że "każda wolność jest ograniczona odpowiedzialnością, szczególnie za drugiego człowieka".

Reklama

"Surogacja to nie macierzyństwo"

Dlatego trzeba powiedzieć głośno, że surogacja to nie jest macierzyństwo. Surogacja to jest handel dziećmi – powiedziała europosłanka i dodała, że już teraz "odnotowywany jest niebezpieczny precedens, stworzony i rozwinięty przez dziesiątki firm dostarczających dzieci dla wielu par".

Surogacja jest reklamowana na specjalnych targach odbywających się cyklicznie w jednym z największych państw europejskich. Tam kupuje się i sprzedaje pewną ofertę. Czym to się różni od handlu niewolnikami z XVIII czy XIX wieku?– pytała.

Konwencja o ochronie praw dzieci

Polska polityk przypomniała też, że każde dziecko ma przyznaną w Konwencji o ochronie praw dzieci możliwość poznania swoich biologicznych rodziców, a surogacja to uniemożliwia. Uważam, że nie ma i nie powinno być nigdy na ten proceder naszej zgody – podsumowała Kempa.

Z Brukseli Artur Ciechanowicz