Były dyskusje, ale te dyskusje nie doprowadziły do jasnego sposobu rozwiązania problemu - powiedział Sullivan dziennikarzom, dodając, że Stany Zjednoczone nie mają "jasnej odpowiedzi" na pytanie, jak osiągnąć uwolnienie Gershkovicha. - Wszystko, co mogę zrobić, to powiedzieć, że mamy wyraźne zobowiązanie i przekonanie, że zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby sprowadzić go do domu - dodał Sullivan.

Reklama

"W całkowitej ciszy"

Na początku tego tygodnia rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow powiedział, że Moskwa utrzymuje kontakty ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie możliwej wymiany więźniów między krajami. Jednak według niego "muszą być przeprowadzane i kontynuowane w całkowitej ciszy". Nie sprecyzował też możliwości wymiany więźniów ze Stanami Zjednoczonymi w najbliższej przyszłości. Wcześniej Rosja wielokrotnie oświadczała, że jakakolwiek wymiana może nastąpić dopiero po wyroku w sprawie Gershkovicha. Termin rozprawy nie został jeszcze wyznaczony.

Dziennikarz "WSJ" Evan Gershkovich został zatrzymany 29 marca w Jekaterynburgu, następnego dnia sąd w Moskwie wysłał go do aresztu śledczego Lefortowo. Federalna Służba Bezpieczeństwa twierdzi, że Gershkovich zebrał, na zlecenie Stanów Zjednoczonych, tajne informacje o jednym z przedsiębiorstw kompleksu wojskowo-przemysłowego.

"Szpiegostwo? Wykonywał tylko swoją pracę"

Gershkovich nie przyznał się do winy. Redaktorzy "The Wall Street Journal" kategorycznie odrzucili oskarżenia o szpiegostwo i stwierdzili, że Gershkovich wykonuje swoją pracę.

Departament Stanu USA uznał dziennikarza Evana Gershkovicha za "bezprawnie zatrzymanego" przez Rosję. Status ten jest równoznaczny ze statusem zakładnika i pozwala Waszyngtonowi na wykorzystanie dodatkowych mechanizmów w celu ubiegania się o jego uwolnienie.