Dziennik Gazeta Prawana logo

Gdzie się podział Pieskow? Tym stwierdzeniem miał rozwścieczyć Putina, potem już nie pojawił się publicznie...

23 sierpnia 2023, 15:45
[aktualizacja 23 sierpnia 2023, 16:11]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dmitrij Pieskow
Dmitrij Pieskow/Shutterstock
Rzecznik Władimira Putina nie pojawia się publicznie od ponad dwóch tygodni - zauważają ukraińskie media. Przed zniknięciem Dmitrij Pieskow wypowiedział "odrażającą opinię" na temat zbliżających się wyborów prezydenckich w Rosji w 2024 roku. Miał tym rozwścieczyć Władimira Putina, któremu zależy na zachowaniu pozorów demokratycznych wyborów.

Rzecznik prezydenta Federacji Rosyjskiej Dmitrij Pieskow stwierdził w rozmowie z "The New York Times", że Władimir Putin zostanie ponownie wybrany w przyszłorocznych wyborach prezydenckich z wynikiem ponad 90 proc. głosów. Dodał, że wybory prezydenckie w Rosji "nie są dokładnie demokracją, ale kosztowną biurokracją".

Od tej pory - jak się zauważa - nie było już kolejnych publicznych wypowiedzi Pieskowa. W rozmowie z Kanałem24 rosyjski strateg polityczny Abbas Galliamow zauważa, że wypowiedziana przez Pieskowa opinia jest ryzykowna i "łatwo można za nią popaść w niełaskę".

Kanał24 odnotowuje, że ostatni briefing prasowy Pieskowa odbył 4 sierpnia, a dwa dni później opublikowano w "The New York Times" kontrowersyjny wywiad, który szybko zaczęto komentować w sieci. Jak zauważa rosyjski strateg polityczny, Putin jest teraz bardzo zdenerwowany.

Zniknął? Wyjechał na wakacje?

Pogłoski o zniknięciu rzecznika Kremla szybko zaczęły rozprzestrzeniać się w sieci, a sytuację próbowała związana z państwowymi mediami  propagandowymi komentatorka Ksenia Sobczak. Jak ogłosiła, Pieskow jest na urlopie. Podała również datę powrotu do obowiązków zawodowych": 23 sierpnia.

Komentatorzy zauważają, że opinii publicznej pozostaje tylko - jak w przypadku Jewgienija Prigożyna - czekać i obserwować. Możliwe, że Pieskow rzeczywiście ma wakacje.

Według Abbasa Galliamowa Pieskow nie jest postacią, której zniknięcie mogłoby coś radykalnie zmienić. Z kolei politolog Andriej Wigirinski zasugerował, że swoim oświadczeniem Pieskow prawdopodobnie "spalił" świeże ustalenia, które miały pozostać ukryte. Zauważył, że gdyby sprawdziły się słowa Pieskowa, oznaczałoby to, że wybory prezydenckie rozstrzygną się w jednej turze, co pozwoli "ukryć" fasadowość pozostałych kandydatów. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj