Dziennik Gazeta Prawana logo

"Przytyk" Austina wobec Netanjahu. Izraelski minister nie bardzo chciał o tym rozmawiać

9 lutego 2024, 18:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lloyd Austin
Lloyd Austin/ShutterStock
Szef Pentagonu Lloyd Austin przekazał, że rozmawiał z ministrem obrony Izraela Joawem Galantem o powojennym statusie Strefy Gazy - podaje portal "Times of Israel". Ocenia też, że Austin zrobił przytyk premierowi Benjaminowi Netanjahu, który odmawia podjęcia tego tematu.

Służby prasowe Austina przekazały, że ministrowie omówili plany dotyczące Strefy Gazy po zakończeniu wojny, konieczność ochrony ludności cywilnej podczas konfliktu, izraelskie operacje przeciw Hamasowi i ataki sił amerykańskich na organizacje zbrojne będące klientami Iranu.

"Times of Israel" pisze, że Netanjahu stara się nie dopuszczać do omawiania kwestii powojennego statusu Strefy Gazy podczas posiedzeń swego gabinetu. Administracja prezydenta USA Joe Bidena naciska tymczasem na utworzenie Palestyny, oferując w zamian uznanie państwa żydowskiego przez Arabię Saudyjską i pomoc tego królestwa w odbudowie palestyńskiego półenklawy.

"Nadwątlone" wsparcie Waszyngtonu

Jednak skrajnie prawicowi koalicjanci Likudu, czyli partii premiera, naciskają na ponowne osadzenie w Strefie Gazy żydowskich kolonistów, zmuszenie Palestyńczyków do emigracji oraz wojskową okupację enklawy. Netanjahu nie zgadza się na takie rozwiązania, które odebrałyby Izraelowi resztki nadwątlonego już wsparcia Waszyngtonu - wyjaśnia portal.

Przedstawiciel amerykańskiej administracji powiedział redakcji "Times of Israel", że administracja Bidena nie ma zbyt wiele zaufania do Netanjahu jako przywódcy na czas wojny, a resztki wiary w izraelskiego premiera podważyła jego niezgoda na przekazanie kontroli nad Strefą Autonomii Palestyńskiej.

Izraelski premier storpedował też zabiegi państw regionu, by szybko utworzyć na północy palestyńskiej enklawy, po wyparciu z niej jesienią Hamasu, nową administrację. Opór Netanjahu sprawił, że próżnię na północy Strefy ponownie wypełnili terroryści - przekazał portalowi przedstawiciel administracji USA.

Izrael "przesadził"

Prezydent Joe Biden oznajmił w czwartek, że Izrael przesadził z kampanią wojskowa w Gazie. - Naprawdę naciskałem, aby zapewnić pomoc humanitarną dla Gazy. Wielu niewinnych ludzi głoduje. Wiele niewinnych ludzi ma kłopoty, umiera i trzeba to położyć temu kres – dodał.

W ostatnich dniach szef amerykańskiej dyplomacji Antony Blinken polecił Departamentowi Stanu przygotowanie opcji formalnego uznania przez USA niepodległego państwa palestyńskiego.

Waszyngton chce, by po zakończeniu obecnego konfliktu władzę nad Gazą i Zachodnim Brzegiem ponownie objęła Autonomia Palestyńska, co miałoby doprowadzić do powstania niepodległej Palestyny. Od tego uzależniona jest normalizacja stosunków Izraela z Arabią Saudyjską. Netanjahu ogłosił jednak, że się na to nie zgodzi i że Izrael musi kontrolować cały obszar od Jordanu po Morze Czerwone.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj