Musimy być wiarygodnym partnerem dla Zachodu i NATO – podkreślił prezydent elekt na pierwszym po wyborach spotkaniu z mediami. Dodał, że fińska polityka wobec Rosji jest już częścią wspólnej polityki UE oraz NATO.

Reklama

Dotychczas, Finowie byli przyzwyczajeni, że prezydent kraju był gwarantem dobrych relacji z Rosją. Stosunki z Kremlem – tłumaczył – zostały zerwane z przyczyn "niezależnych od Finlandii". Teraz kierunek jest jasny - to Zachód – wyjaśnił Stubb, podkreślając, że najważniejsze jest utrzymanie "silnych więzi z USA oraz innymi zachodnimi sojusznikami”.

Wskazał również na "strategiczną" pozycję Finlandii na kierunku azjatyckim, szczególnie w relacjach z Chinami.

Dziennik "Iltalehti” zwrócił uwagę, że Stubb w wyborach dużym poparciem cieszył się w małych gminach, położonych wzdłuż wschodniej granicy: od Zatoki Fińskiej po Laponię, tj. wśród tych mieszkańców, którzy żyją najbliżej Rosji. Prawdopodobnie to właśnie od wizyty na wschodzie kraju Stubb rozpocznie swoje krajowe podróże jako prezydent.

Chcemy zapewnić, że utrzymamy pokój – powiedział Stubb, odnosząc się do trudnej sytuacji na granicy, związanej z rosyjską operacją hybrydową i wykorzystaniem migrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki.

Prezydent elekt zapytany został także o kontynuację fińskiej pomocy zbrojeniowej dla Ukrainy. Odparł, że w tej kwestii nie będzie większych zmian, ale – jak zaznaczył – szczegółowe kierunki polityki określi dopiero po zaprzysiężeniu.

Reklama

Alexander Stubb oficjalnie obejmie urząd prezydenta Finlandii z początkiem marca

Stubb w niedzielnej drugiej turze wyborów prezydenckich zdobył 51,6 proc. głosów. W wyborach był kandydatem rządowej liberalno-konserwatywnej Koalicji Narodowej. Jego kontrkandydat, Pekka Haavisto, polityk Zielonych i były szef MSZ, otrzymał 48,4 proc. głosów.

Stubb oficjalnie obejmie urząd z początkiem marca.