Dziennik Gazeta Prawana logo

Tego Niemcy i kraje G7 boją się bardziej niż Rosji

13 lutego 2024, 10:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Munich,germany-september,19,2015:,Police,Talk,To,Several,Migrants,That,Arrived,By
Niemiecka policja rozmawia z migrantami w Monachium/ShutterStock
Mimo że zagrożenie ze strony Rosji jest w krajach G7, w tym w Niemczech, postrzegane niezwykle silnie, zwłaszcza po inwazji wojsk Władimira Putina na Ukrainę, to palmę pierwszeństwa wśród strachów dzierży zupełnie inna kwestia.

Czego boi się Zachód? Są wyniki

Portal "Deutsche Welle" przybliża wyniki badań z raportu Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa na temat zagrożeń, przed jakimi stoją kraje grupy G7. Wynika z nich, że to migracja wzbudza w zamożnych społeczeństwach największe obawy, dużo większe niż np. agresywna postawa Rosji. "Ludzie boją się także cyberataków i skutków stosowania sztucznej inteligencji" - pisze DW.

W ubiegłorocznych badaniach Monachijskiego Indeksu Bezpieczeństwa (Munich Security Index) za największe zagrożenie - zwłaszcza w krajach G7 - uznano agresywną politykę zagraniczną Rosji. W 2024 roku najwięcej obaw wzbudza migracja. Co istotne, zjawisko to jest łączone zarówno z wojną w Ukrainie, jak i zmianami klimatu.

W badaniu wzięło udział 12 tys. osób z krajów G7 (Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Włochy, Japonia, Kanada i USA), a także Brazylii, Indii, Chin, Republiki Południowej Afryki i Ukrainy. "Zagrożenie ze strony Rosji jest nadal oceniane wyżej niż przed wielką inwazją Moskwy w 2022 roku" - pisze DW.

Wojna w Ukrainie. Zakończyć konflikt

Ankieterzy spytali również respondentów o możliwe warunki zawieszenia broni w konflikcie rosyjsko-ukraińskim. Jak się okazuje, 92 proc. badanych opowiedziało się za całkowitym wycofaniem wojsk rosyjskich z Ukrainy, w tym z Krymu. "12 proc. uznało to za do zaakceptowania, gdyby jedynym obszarem zaanektowanym przez Rosję pozostał Krym" - pisze DW. Więcej niż 66 proc. oczekuje szybszego przyjęcia Ukrainy do Unii Europejskiej i NATO.

Autorzy raportu wskazują, że wzrosło postrzeganie ryzyka konfliktu zbrojnego na Pacyfiku między Chinami a Tajwanem. Narasta również ogólne niezadowolenie z warunków gospodarczych na świecie. "Intensyfikacja rywalizacji geopolitycznej podważyła przekonanie, że globalizacja napędzana rynkiem doprowadzi do sprawiedliwego podziału zysków" - cytuje raport DW.

Mimo że świat weryfikuje funkcjonalność łańcuchów dostaw w kontekście relacji z Pekinem, "niemieckie firmy w dalszym ciągu intensywnie inwestują w Chinach, przeciwstawiając się w ten sposób wysiłkom Berlina zmierzającym do ograniczenia swoich zobowiązań" - czytamy w raporcie MSC. "Niemieckie bezpośrednie inwestycje zagraniczne w Chinach pozostały w pierwszej połowie 2023 roku na rekordowym poziomie" - zauważają autorzy raportu. Jak czytamy w raporcie, niemiecki rząd prowadzi jednocześnie strategię obniżania ryzyka w stosunkach z Chinami, czyli zmniejszania zależności gospodarczej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj