Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekspert wieszczy porażkę Bidena. Wskazał przyczynę

8 marca 2024, 17:24
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Joe Biden
Notowania prezydenta Joe Bidena są niskie/Shutterstock
Jak ocenił amerykanista, profesor Michael Cox, tym razem polityka zagraniczna - a nie, jak zawsze, stan gospodarki - może wpłynąć na decyzje obywateli USA w trakcie wyborów prezydenckich.

Notowania prezydenta Joe Bidena, który w listopadowych wyborach zmierzy się z prawdziwym izolacjonistą Donaldem Trumpem, są niskie i nic nie zapowiada, by trend ten miał się odwrócić. Mimo iż kondycja amerykańskiej gospodarki jest bardzo dobra, Trump wyprzedza prezydenta w niektórych sondażach i tym razem, nietypowo, przyczyną spadku popularności szefa państwa może być polityka zagraniczna - pisze profesor Cox na stronach prestiżowego ośrodka Chatham House.

Ekspert o przyczynie niechęci do Bidena

Stanowisko administracji Bidena w sprawach zagranicznych jest bardzo wysoko oceniane przez politologów i sojuszników USA, jednak dla rosnącej części amerykańskiego elektoratu właśnie ten aspekt polityki Białego Domu jest przyczyną niechęci do urzędującego prezydenta - wyjaśnia ekspert.

Zwolennicy Trumpa są bardzo przekonani do jego szczególnej odmiany amerykańskiego izolacjonizmu i nie wierzą w potrzebę militarnego wspierania Ukrainy. Istnieje poważne ryzyko, że w USA jest teraz wystarczająco dużo wyborców skłonnych zagłosować na kogoś, kto obiecał, że skończy wojnę na Ukrainie "w 24 godziny" i zawrze jakiś rodzaj układu z rosyjskim dyktatorem Władimirem Putinem - ocenia autor.

Jest też kwestia wojny w Strefie Gazy, wobec której Biden przyjął bardzo racjonalną politykę, a jego administracja "wyrabia nadgodziny", by ograniczyć skalę ofensywy Izraela, zmusić go do ochrony ludności cywilnej i uświadomić rządowi premiera Benjamina Netanjahu, że jego postępowanie wobec Palestyńczyków odbiera państwu żydowskiemu zagraniczne poparcie - pisze Cox.

Ekspert: Waszyngton robi zdecydowanie za mało

Jednak ocena tych Amerykanów, którzy domagają się natychmiastowego rozejmu w tej wojnie, jest taka, że Waszyngton robi zdecydowanie za mało, by wpłynąć na Netanjahu. Wielu wyborców, zwłaszcza tych głosujących na Demokratów i tych, którzy mają arabskie korzenie, źle ocenia politykę bliskowschodnią prezydenta. Wprawdzie tradycyjnie większość Amerykanów niemal bezkrytycznie popiera Izrael i jego kolejne rządy, ale tym razem rozczarowanie polityką Netanjahu może sprawić, że część z nich zagłosuje przeciw Bidenowi - wyjaśnia ekspert.

A jednak Biden w corocznym orędziu o stanie państwa - w odróżnieniu od większości wystąpień prezydentów przed Kongresem - rozpoczął od kwestii zagranicznych i wojny na Ukrainie, apelując o wsparcie dla Kijowa. Zdecydowanie krytykował stanowisko swojego poprzednika, czyli Trumpa, w sprawie Ukrainy i NATO.

- Nie tak dawno temu republikański prezydent Ronald Reagan grzmiał: "panie Gorbaczow, zburz ten mur". Teraz mój poprzednik, były republikański prezydent, mówi Putinowi: "rób, co do diabła chcesz" - powiedział Biden, odnosząc się do wypowiedzi Trumpa. - Były amerykański prezydent naprawdę to powiedział, chyląc czoło przed rosyjskim przywódcą - podkreślił. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj