Francuski resort obrony uznał słowa Naryszkina za przykład "systematycznego używania masowej dezinformacji, szeroko stosowanej przez Rosję". "Uważamy ten rodzaj prowokacji za nieodpowiedzialny" - dodało ministerstwo w oficjalnym oświadczeniu.

Reklama

Groźby Naryszkina

Naryszkin utrzymywał, że Francja przygotowuje się do wysłania na Ukrainę 2 tys. żołnierzy i zagroził, że będą oni celem dla wojsk rosyjskich. Wypowiedzi te nastąpiły po tym, jak prezydent Francji Emmanuel Macron zaostrzył stanowisko wobec Rosji i ocenił, że kraje zachodnie mogłyby w przyszłości wysłać na Ukrainę oddziały lądowe.

Fałszywa "lista śmierci"

Paryż już wcześniej oceniał, że jest obiektem działań dezinformacyjnych Moskwy, które nasiliły się od połowy stycznia. Rosja opublikowała wówczas listę rzekomych najemników francuskich zabitych w Ukrainie. Francja zdementowała te doniesienia