"Do rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych kierowane są telefony z całego świata od zwykłych obywateli, którzy składają kondolencje w związku ze straszliwą tragedią w sali koncertowej Krokus" - stwierdziła rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.
Według pierwszych doniesień w budynku pojawiło się kilku uzbrojonych mężczyzn, którzy zaczęli oddawać strzały z broni maszynowej.
Świadkowie mówili, że atak na salę koncertową w Krasnogorsku przeprowadziło "pięciu brodatych mężczyzn", z których część miało plecaki. Kilka minut później sala koncertowa stanęła w ogniu, a nad budynkiem pojawiły się kłęby czarnego dymu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Media
Zobacz
|