Dziennik Gazeta Prawana logo

"Bezkompromisowa rozgrywka". Bruksela szykuje bat na Gruzję

22 maja 2024, 16:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Protesty w Gruzji
Protesty w Gruzji/PAP Archiwalny
Jeśli władze Gruzji nie wycofają się z planu przyjęcia ustawy o tzw. agentach zagranicznych, Komisja Europejska może odmówić temu krajowi statusu państwa kandydującego do Wspólnoty - ujawnił magazyn "Foreign Policy". 

Unijne instytucje są gotowe podjąć z Tbilisi bezkompromisową rozgrywkę. W przypadku kontynuacji dotychczasowego kursu polityki przez gruzińskie władze jesienią KE prawdopodobnie nie potwierdzi statusu Gruzji jako państwa kandydującego w dorocznym raporcie na temat krajów objętych procesem akcesyjnym - powiadomił wysoki rangą urzędnik UE wypowiadający się dla "Foreign Policy" pod warunkiem zachowania anonimowości.

Amerykanie szykują dla Gruzji marchewkę

Stany Zjednoczone chcą zachęcić rząd Gruzji do wycofania się z planów przyjęcia kontrowersyjnej ustawy o tzw. agentach zagranicznych, uważanej przez dużą część gruzińskiego społeczeństwa i wielu ekspertów za inspirowaną przez Kreml. Jeśli ten warunek zostanie spełniony, a władze Gruzji zagwarantują przeprowadzenie w kraju uczciwych i wolnych wyborów, USA mogłyby przystąpić z tym państwem do rozmów dotyczących udzielenia mu preferencji handlowych i pomocy militarnej oraz zaoferowania liberalizacji reżimu wizowego dla gruzińskich obywateli - poinformował w poniedziałek kongresmen Joe Wilson w rozmowie z portalem Politico.

Wcześniej Biały Dom i Departament Stanu USA ostrzegły rząd w Tbilisi, że przeforsowanie niepopularnej ustawy mogłoby grozić wprowadzeniem przez Waszyngton restrykcji wobec Gruzji i zmusiłoby Stany Zjednoczone do "fundamentalnego przeorientowania" relacji z tym państwem.

"Nie możemy być radykalni, jak USA"

Nie możemy być tak radykalni, jak USA, ponieważ wówczas wysłalibyśmy Gruzinom niewłaściwy sygnał. Mieszkańcy tego kraju pomyśleliby, że odwracamy się od nich plecami w sytuacji, gdy ich jedyną nadzieją jest Unia - przyznał rozmówca "Foreign Policy", reprezentujący jedną z instytucji UE.

Co dzieje się w Gruzji?

Od ponad miesiąca w Gruzji trwają masowe protesty przeciwko ustawie o agentach zagranicznych. Według krytyków umożliwi ona władzom zniszczenie społeczeństwa obywatelskiego i wprowadzenie autorytarnego modelu rządów w stylu rosyjskim. Jak argumentują, w praktyce będzie to też oznaczało powrót do rosyjskiej strefy wpływów, ponieważ już widać, że przyjęcie ustawy wywołuje bezprecedensowy kryzys w relacjach Tbilisi z Zachodem.

Władze Gruzji przekonują, że chodzi im wyłącznie o "przejrzystość i obronę suwerenności". Krytyków swoich działań nazywają "partią globalnej wojny", a o organizację protestu oskarżają "siły zewnętrzne".

Nowe prawo przewiduje, że osoby prawne i media otrzymujące ponad 20 proc. finansowania z zagranicy będą podlegać obowiązkowi zgłoszenia się do rejestru agentów obcego wpływu. 18 maja ustawę zawetowała prezydent Salome Zurabiszwili. Partia rządząca ma jednak wystarczającą liczbę głosów, by odrzucić prezydenckie weto. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj