Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja szykuje się do ataku z Tobruku? Cała Polska w zasięgu rakiet

11 czerwca 2024, 16:26
[aktualizacja 11 czerwca 2024, 19:04]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Putin zaprzecza, by miał jakikolwiek udział w śmierci Nawalnego
Rosja szykuje się do ataku z Tobruku? Cała Polska w zasięgu rakiet/ShutterStock
Rosja chce utworzyć swoją bazę wojskową w portowym Tobruku w Libii. Jak informuje ISW, z tego miejsca, przy użyciu pocisków Kalibr mogłaby zagrozić prawie całej Europie, m.in. Hiszpanii, Francji, Niemcom, Polsce, Litwie.

Większość sił rosyjskich w Afryce Północnej (głównie pozostałości najemników grupy Wagnera) stacjonuje obecnie w regionie Sahelu. I dotychczas tam Rosja skupiała się na poszerzaniu swych wpływów - w Republice Środkowoafrykańskiej, Mali, Sudanie, Burkina Faso, Czadzie i Nigrze, skąd konsekwentnie wypierała Zachód i przejmowała zasoby naturalne tych krajów.

Jednak od kwietnia Rosja coraz bardziej umacnia się w Libii, przede wszystkim w jej wschodniej części, gdzie wspiera reżim generała Chalifa Haftara, opozycyjnego wobec uznanego przez Zachód rządu w Trypolisie. Według szacunków amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną (ISW) Rosja ma już w Libii co najmniej 1000 najemników.

Atak Rosji z Tobruku?

Tobruk, leżący w pobliżu granicy z Egiptem, byłby idealnym portem dla rosyjskiej marynarki wojennej. Mogłyby w nim zostać rozmieszczone stałe siły rosyjskie zdolne zagrozić infrastrukturze krytycznej NATO atakami rakiet manewrujących dalekiego zasięgu Kalibr.

Rakiety te objęłyby swym zasięgiem wschodnią część Hiszpanii, dwie trzecie Francji, całe Niemcy, Polskę, południową część Litwy, całą Ukrainę i Turcję oraz wszystkie europejskie państwa leżące na południe od wymienionych, wyliczył w swym raporcie ISW.

Atomowe okręty podwodne w Tobruku

Włochy, leżące stosunkowo blisko libijskiego portu, już poczuły się zagrożone potencjalnym umieszczeniem w Tobruku atomowych okrętów podwodnych, co w lutym bieżącego roku potwierdził Vincenzo Camporini, były szef włoskich sił zbrojnych.

Te ambicje Rosji do kontrolowania libijskiego portu pozwalają inaczej spojrzeć na umacnianie się Moskwy w krajach Sahelu. Przejmując bazy wojskowe po wycofujących się z Nigru Amerykanach i rozmieszczając tam drony bojowe Shahed-136, Rosja może kontrolować nie tylko całą północ Afryki, ale całą południową część Morza Śródziemnego, zabezpieczając w ten sposób swoją potencjalną bazę w Tobruku.

Wcześniej jednak Kreml prawdopodobnie wykorzysta swoją rosnącą obecność wojskową wzdłuż kluczowych transsaharyjskich szlaków migracyjnych do przejęcia pełnej kontroli nad migrantami, aby za ich pomocą zdestabilizować Europę. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: Rosjawojna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj