Dziennik Gazeta Prawana logo

Francuski dziennik ujawnia: Marine Le Pen nie chce tego przyznać

20 czerwca 2024, 19:38
[aktualizacja 20 czerwca 2024, 20:03]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marine Le Pen
Marine Le Pen/PAP/EPA
Marine Le Pen, nieformalna przywódczyni skrajnie prawicowego francuskiego Zjednoczenia Narodowego (RN), oświadczyła w wywiadzie dla dziennika "Le Monde", że nie wyklucza utworzenia rządu z politykami innych partii politycznych.

Le Pen przekazała również, że jeśli Jordan Bardella, który stoi na czele RN, nie uzyska po wyborach parlamentarnych większości absolutnej, to nie obejmie urzędu premiera.

Satysfakcja Le Pen z powodu rozpadu rządu

Jaki pisze "Le Monde", Marine Le Pen patrzy na aktualną scenę polityczną Francji z ogromną satysfakcją. "Republikanie się rozpadają, Rekonkwista się rozpada, rząd się rozpada" - wylicza ukontentowana polityczka. "Mamy do czynienia z konfrontacją bloków (politycznych). Dochodzi do nowego rozdania, w czasie, kiedy Francja się rozkłada" - mówi Le Pen, której ugrupowanie zdecydowanie najlepiej wypadło w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Prezydent Francji Emmanuel Macron po porażce swojej formacji politycznej Odrodzenie (Renaissance) i jej koalicjantów w wyborach do PE, rozwiązał parlament i rozpisał wybory, których pierwsza tura odbędzie się 30 czerwca, a druga 7 lipca.

Jak wyjaśnia dziennik, Le Pen nie chce przyznać, że jej partia stara się stworzyć blok prawicowy, choć taka jest właśnie jej strategia.

RN wcześniej nosiło nazwę Front Narodowy i zostało utworzone przez ojca Marine, Jean-Marie Le Pena, dlatego francuscy komentatorzy nazywają tę partię "rodzinną".

Krytyka Nowego Frontu Ludowego i Francji Nieujarzmionej

Nowy Front Ludowy, czyli koalicja partii lewicowych, utworzona w celu stawienia czoła Zjednoczeniu Narodowemu, zdaniem Le Pen jest spisana na straty. Narracja lidera radykalnie lewicowej partii Francja Nieujarzmiona Jean-Luc Melonchona jest zdaniem Le Pen destrukcyjna dla całokształtu francuskiej debaty i prowadzi do chaosu.

Le Pen usiłuje przedstawiać program swej partii jako zaprzeczenie platformy Francji Nieujarzmionej. Mówi też, że "rewolucja zje swoje dzieci: elektorat wspólnotowy, o który tak się stara (Melenchon), pozbędzie się go przy pierwszej okazji" - relacjonuje "Le Monde".

Plany na przyszłość i wybory prezydenckie w 2027 roku

Zapytana o plany na przyszłość i wybory prezydenckie w 2027 roku, Le Pen odpowiada, że po wygranej w wyborach parlamentarnych jej ewentualna rola w rządzie nie pozwoli na myślenie o fotelu prezydenta. 

Nie mam takiego ego - deklaruje i dodaje, że mogłaby też "robić kawę i zmywać naczynia". Punktuje ją "Le Monde", który konstatuje, że kiedy ma się 55 lat, w tym 31 spędzone w polityce, raczej nie rozpoczyna się kariery baristy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj