Dziennik Gazeta Prawana logo

Ostra debata prezydencka w USA. "Skończymy w trzeciej wojnie światowej i będzie to wojna jak żadna inna"

11 września 2024, 06:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Donald Trump i Kamala Harris
Donald Trump i Kamala Harris/PAP/EPA
Wtorkowa debata kandydatów na prezydenta Stanów Zjednoczonych była pełna emocji, wymiany zdań i wzajemnych oskarżeń. Już od początku, mimo niespodziewanego gestu ze strony Kamali Harris, która zainicjowała uścisk dłoni z Donaldem Trumpem, szybko przerodziła się ona w pełną ostrych zarzutów konfrontację. Debata poświęcała stosunkowo mało uwagi szczegółom politycznych propozycji, skupiając się raczej na personalnych atakach.

Imigracja jako kluczowy temat

Już na pierwsze pytanie dotyczące gospodarki, Trump skierował rozmowę na temat imigracji. Używał ostrych słów, mówiąc o "niszczeniu kraju" i przejmowaniu miast przez imigrantów, powtarzając przy tym fałszywe historie o ich zachowaniach. Kandydat wielokrotnie wracał do tej kwestii, nawet przy omawianiu innych tematów. Harris, z kolei, próbowała kreować wizerunek kandydata skupionego na przyszłości, jednocześnie przedstawiając Trumpa jako ekstremistę i potencjalnego dyktatora.

Spór o wojnę na Ukrainie

Jednym z kluczowych punktów debaty była dyskusja na temat wojny na Ukrainie. Kamala Harris zarzuciła Trumpowi, że w razie jego powrotu do Białego Domu, Ukraina i Polska mogłyby zostać "sprzedane" Putinowi. Trump z kolei podkreślał, że mógłby szybko zakończyć konflikt, nie angażując się w szczegóły swojego planu. Oskarżył również Harris o prowokowanie Rosji przed jej inwazją.

Kontrastujące wizje przyszłości

Podczas swoich przemówień końcowych oboje kandydatów przedstawili swoje wizje przyszłości. Harris określiła nadchodzące wybory jako wybór między dwiema diametralnie różnymi drogami: jedną zorientowaną na przyszłość, a drugą na przeszłość. Podkreślała, że Amerykanie powinni się jednoczyć, a ona sama chce być prezydentem wszystkich obywateli. Trump natomiast przedstawił USA w mrocznych barwach, mówiąc o kryzysach międzynarodowych i ostrzegając przed wybuchem III wojny światowej.

Dyskusja o gospodarce i napięcia między kandydatami

Pomimo tego, że kwestie gospodarcze są kluczowe dla wyborców, w debacie poświęcono im stosunkowo niewiele czasu. Harris przedstawiła swoje plany ulg podatkowych i wspierania klasy średniej, podczas gdy Trump zarzucał jej niewystarczające działania, gdy była u władzy. W trakcie debaty oboje kandydatów wielokrotnie prowokowali się nawzajem, z Trumpem ostrym w uciszaniu Harris, gdy próbowała mu przerywać.

Wyniki debaty i jej wpływ na kampanię

Debata, która odbyła się w kluczowym stanie Pensylwania, była jedynym zaplanowanym starciem telewizyjnym między tymi kandydatami. Badania fokusowe CNN przeprowadzone po debacie wskazywały, że Harris była bardziej przekonująca dla niezdecydowanych wyborców, co może mieć znaczenie dla dalszego przebiegu kampanii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj