Dziennik Gazeta Prawana logo
Z sondaży wynika, że we wczorajszych wyborach w Niemczech zwyciężyli chadecy z CDU/CSU. Zagłosowało na nich ok. 33,8 procent wyborców. Dzięki triumfowi Angela Merkel będzie mogła sformować wymarzoną koalicję - z liberalną FDP. Oczywiście z nią samą na czele nowego rządu.

Niemcy decydowali wczoraj, komu oddać stery kraju w czasach największej od II wojny światowej recesji gospodarczej. Politycy nad Renem do ostatniej chwili walczyli o pojedyncze wręcz głosy, gdyż w nowej konstelacji powyborczej liczy się każde miejsce w Bundestagu.

Wygrana Merkel nie była większym zaskoczeniem -przewidywał ją każdy sondaż zrobiony w ciągu ostatnich miesięcy. Stawką tych wyborów było jednak nie tyle to, czy niemiecka kanclerz wprowadzi do Bundestagu najwięcej posłów, ale czy będzie mogła uwolnić się od uciążliwego, przymusowego sojuszu z socjaldemokratyczną SPD w ramach tzw. wielkiej koalicji. "To był główny cel Angeli Merkel. Wygląda na to, że został on osiągnięty" -komentował na gorąco w rozmowie z nami biograf niemieckiej kanclerz Gerd Langguth.

Decydowały o tym pojedyncze punkty procentowe, więc prowadzona początkowo w sennym tempie kampania wyborcza na ostatniej prostej przeistoczyła się w prawdziwy thriller. Od czasu pojedynku telewizyjnego pomiędzy kanclerz Merkel, a liderem SPD Frankiem-Walterem Steinmeierem dwa tygodnie temu socjaldemokraci zaczęli odrabiać wyborcze straty, a w szeregi CDU zaczęła wkradać się panika.

"Chadecy doskonale pamiętali, jak w 2002 i 2005 roku to właśnie na ostatniej prostej stracili znaczną początkowo przewagę" -przypomina w rozmowie z nami komentator magazynu "Stern" Hans Peter Schuetz. Dlatego jeszcze w sobotę zarówno Merkel, jak i Steinmeier apelowali do swoich zwolenników, by agitowali do ostatnich minut. Wszystko wskazuje na to, że lęki kolegów Merkel były bezpodstawne - z wczorajszych sondaży wynika, że SPD poniosła największą porażkę w swojej historii i najprawdopodobniej przechodzi do opozycji.

Jeśli jednak socjaldemokraci zdobędą więcej miejsc, niż wynikałoby z wstępnych wyników, Merkel będzie zmuszona kontynuować wielką koalicję CDU z SPD. Takie małżeństwo z rozsądku od początku kampanii było reklamowane jako rozwiązanie tymczasowe i obie partie raczej się do niego nie palą. "Nie jest jednak dobrze dla demokracji, gdy u władzy utrzymują się dwie największe partie, które normalnie powinny ze sobą konkurować. Ludzie potrzebują czytelnych alternatyw. Sojusz CDU/CSU -FDP jest taką alternatywą" - komentuje była szefowa Bundestagu Rita Suessmuth.

Innym wyjściem byłoby doproszenie przez CDU/CSU i FDP do koalicji partii Zielonych. Problem w tym, że szefostwo Zielonych mentalnie tkwi w czasach, gdy chadecja była dla ekologów zaprzysięgłym wrogiem -i najwyraźniej nie jest na to gotowe. Teoretycznie możliwe byłoby jeszcze zbudowanie koalicji bez udziału Merkel: w ramach sojuszu SPD, Zielonych i Lewicy lub SPD, Zielonych i FDP. Takie alianse zostały jednak jeszcze przed głosowaniem kategorycznie wykluczone przez rywalizujące strony.

Sporym zaskoczeniem jest niska frekwencja. Według pierwszych informacji do urn pofatygowało się niecałe 73 proc. uprawnionych -czyli o prawie 5 proc. mniej niż w 2005 r., kiedy sytuacja państwa była znacznie lepsza, a Berlin nie stał przed tak dramatycznymi wyborami jak obecnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Rafał Woś
Rafał Woś
Autor jest zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Solidarność” oraz publicystą wydawanego przez NBP „Obserwatora Finansowego”
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMerkel nie odda kanclerskiego stołka »
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj