Dziennik Gazeta Prawana logo

Najbardziej rosyjskie miasto w Unii Europejskiej. Jedna trzecia mieszkańców to Rosjanie

25 lutego 2025, 16:56
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Limassol to najbardziej rosyjskie miasto w Unii Europejskiej
Limassol to najbardziej rosyjskie miasto w Unii Europejskiej/shutterstock
Aleksandr Kokorin aktualnie gra w barwach Arisu Limassol. Rosyjski piłkarz nie narzeka, że jest daleko od ojczyzny, bo jak mówi w obecnym miejscu swojego pobytu czuje się prawie jak w ojczyźnie. To najbardziej rosyjskie miasto w Unii Europejskiej. Jedna trzecia mieszkańców to moi rodacy - mówi zawodnik.

Rosyjski piłkarz w Limassol czuje się jak w domu

Limassol to jedno z największych miast na Cyprze. Jest najważniejszym miastem portowym i dużym ośrodkiem przemysłowym. Ale to też ważny ośrodek turystyczny, który upodobali sobie do życia Rosjanie. Zwłaszcza po wybuchu wojny w Ukrainie osiedliła się tu spora liczba obywateli tego kraju.

W Limassol jedną trzecią mieszkańców stanowią Rosjanie. Dla mnie to idealne miejsce do życia. Gdziekolwiek pójdziesz, czujesz się prawie jak w Rosji - mówi w rozmowie z serwisem SoFoot.com Aleksandr Kokorin.

Kokorin gwiazdą Arisu Limassol

Kokorin to 48-krotny reprezentant Rosji. W swoim piłkarskim CV może się pochwalić grą dla takich zespołów jak: Zenit Sankt Petersburg, Spartak Moskwa i Fiorentina. 33-latek reprezentował swój kraj m.in. na Euro 2016.

Kokorin na Cypr przeprowadził się w 2022 roku. Aris pozyskał go z Fiorentiny bez konieczności płacenia sumy odstępnego. Obecny sezon jest dla Rosjanina bardzo udany. Napastnik należy do najlepszych piłkarzy swojego zespołu. Na koncie ma siedem goli i sześć asyst.

Rosjanin właścicielem klubu z Limassol

Kokorin jest zadowolony z pobytu na Cyprze. Chwali sobie życie w Limassol i grę dla Arisu. Właścicielem klubu jest jego przyjaciel, Rosjanin Władimir Fedorow. Zadzwonił do mnie, gdy miałem problemy w Fiorentinie i poprosił, żebym grał w Arisie. Przyjechałem, spodobało mi się i zostałem - podsumował Kokorin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDonald Trump dziękuje FIFA za zmianę decyzji. Biały Dom ingeruje w mundial »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj