Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjski atak na Sumy. Zginęli cywile, wśród ofiar są dzieci

13 kwietnia 2025, 12:52
[aktualizacja 13 kwietnia 2025, 14:24]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
 Rosyjski atak na Sumy. Zginęli cywile, wśród ofiar dzieci
Rosyjski atak na Sumy. Zginęli cywile, wśród ofiar są dzieci/PAP
Do 32 wzrosła liczba zabitych po rosyjskim ataku rakietowym na Sumy na północnym wschodzie Ukrainy; wśród ofiar jest dwoje dzieci – powiadomiła w niedzielę Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.

Atak nastąpił ok. godz. 10.15 czasu lokalnego (9.15 w Polsce); na centrum miasta spadły dwie rakiety – podała wcześniej prokuratura obwodu sumskiego.

"Do godz. 14.10 (13.10 czasu polskiego) zginęły 32 osoby, w tym dwoje dzieci. Ranne zostały 84 osoby, w tym dziesięcioro dzieci" – przekazano w komunikacie w Telegramie.

Rosyjski atak na Sumy. Zginęli cywile, wśród rannych są dzieci

Ukraińskie władze podkreślają, że Rosjanie uderzyli w Sumy w Niedzielę Palmową w czasie, gdy ludzie szli lub wracali z cerkwi. Wielu spacerowało także po bulwarze w centralnej części miasta.

"Tylko plugawcy mogą tak zrobić" – zareagował na atak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

"Straszny atak rosyjskich rakiet balistycznych na Sumy. Pociski wroga uderzają w zwykłą ulicę miasta, w zwykłe życie: domy, instytucje oświatowe, samochody na ulicy... I to w dniu, w którym ludzie idą do kościoła: w Niedzielę Palmową (…)" – napisał prezydent w mediach społecznościowych.

"Potrzebujemy silnej reakcji ze strony świata. Stany Zjednoczone, Europa, wszyscy na świecie, którzy chcą zakończenia tej wojny i zabijania. Rosja chce dokładnie takiego terroru i przeciąga tę wojnę. Bez nacisku na agresora pokój jest niemożliwy" – podkreślił Zełenski.

Szef kancelarii prezydenckiej Andrij Jermak opublikował nagranie, wykonane tuż po uderzeniu. Widać na nim leżące na ziemi ciała, płonące samochody i rozbite budynki. Na innych nagraniach widoczny jest m.in. rozbity trolejbus i ludzi, którzy klęczą przy przykrytych zwłokach.

Rosja zaatakowała Sumy. 21 zabitych, dziesiątki rannych

Po ataku na Sumy minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha po raz kolejny zwrócił się do partnerów o dostarczenie systemów obrony powietrznej.

Przekazaliśmy szczegółowe informacje o tej zbrodni wojennej naszym partnerom i instytucjom międzynarodowym. Wzywamy wszystkie stolice i centrale (organizacji międzynarodowych) do zdecydowanej reakcji. Już drugi miesiąc z rzędu Rosja odmawia przyjęcia amerykańskiej propozycji całkowitego zawieszenia broni, którą Ukraina bezwarunkowo zaakceptowała 11 marca. Zamiast tego Rosja nasila swój terror – powiedział, cytowany na stronie swego resortu.

Wzywamy naszych partnerów do przekazania Ukrainie dodatkowego sprzętu obrony powietrznej i zwiększenia nacisków na Moskwę. Siła jest jedynym językiem, który oni (Rosjanie) rozumieją i jedynym sposobem na położenie kresu temu przerażającemu terrorowi - podkreślił Sybiha.

Atak na Sumy był drugim w tym miesiącu zmasowanym atakiem Rosji na cywilów w Ukrainie. 4 kwietnia okupacyjne wojska Moskwy rakietą balistyczną zabiły 19 osób, w tym dziewięcioro dzieci w Krzywym Rogu, w centrum kraju. 20. ofiara tego ataku zmarła w szpitalu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj