Dziennik Gazeta Prawana logo

Ostra debata w PE w sprawie Izraela. "Na co czekacie?"

22 maja 2025, 12:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kaja Kallas
Zmiana kursu UE. Ostra debata w PE ws. Izraela/PAP/EPA
Unia Europejska znalazła się pod zmasowaną presją, by zrewidować swoje stosunki z Izraelem w obliczu pogarszającej się katastrofy humanitarnej w Strefie Gazy. Po fali międzynarodowych protestów i apeli, Holandia zainicjowała przegląd umowy stowarzyszeniowej, koncentrując się na klauzuli dotyczącej praw człowieka.

Holenderski szef MSZ Caspar Veldkamp zainicjował przegląd umowy stowarzyszeniowej między UE a Izraelem. Jak napisał w liście do prezydent Estonii Kai Kallas, celem jest sprawdzenie, czy Izrael przestrzega klauzuli dotyczącej praw człowieka, zawartej w art. 2 tej umowy.

UE nie wywiera presji na Izrael

Portal Deutsche Welle, wskazuje, że "przywódcom państw członkowskich coraz trudniej jest wytłumaczyć własnym społeczeństwom, dlaczego Unia Europejska nie wywiera większej presji na Izrael wobec humanitarnej tragedii i dziesiątek tysięcy ofiar – skutków interwencji żydowskiego państwa w Strefie Gazy w odwecie za atak terrorystyczny Hamasu 7 października 2023 r."

Burzliwa debata w Parlamencie Europejskim

Wzmożony spór wewnętrzny w UE dotyczący reakcji na działania Izraela i sytuację w Gazie przeniósł się 21 maja do Parlamentu Europejskiego. Prezydentka Słowenii Natasza Pirc Musar, otwierając sesję w Brukseli, oświadczyła, że "Europa jest świadkiem ludobójstwa. Widzimy je i jesteśmy cicho. Nieludzkie traktowanie cywilów to coś, od czego wspólnota międzynarodowa nie powinna odwracać wzroku – apelowała.

W Parlamencie wywiązała się gorąca debata. Posłowie lewicy, socjaliści i zieloni krytykowali Izrael i bronili praw Palestyńczyków. Antonio López-Istúriz White z Europejskiej Partii Ludowej podkreślał odpowiedzialność Hamasu za atak z 7 października, jednocześnie zaznaczając, że pomoc musi docierać do cywilów w Gazie.

"Na co czekacie"

Manon Aubry z Lewicy ostro skrytykowała Komisję Europejską. Wypomniała, że na debacie Komisję reprezentował komisarz do spraw kultury, Glenn Micallef, a nie sama przewodnicząca Ursula von der Leyen. Aubry zarzuciła unijnym władzom, że na decyzję o rewizji umowy UE-Izrael trzeba było czekać "przez półtora roku bombardowań, głodu używanego jako broń i tysięcy zabitych dzieci". Francuska posłanka lewicowa kontynuowała, mówiąc: W Komisji Europejskiej wciąż się zastanawiacie, czy możecie użyć słowa «ludobójstwo», myśląc o dociekaniu i sprawdzaniu, czy Izrael narusza prawo, czy nie”. Na koniec zapytała retorycznie: Nie wahaliście się, by nałożyć sankcje na Rosję. Na co czekacie z nałożeniem sankcji na Netanjahu? Na to, by ani jeden Palestyńczyk nie pozostał przy życiu? - komentowała posłanka, cytowana przez portal.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj