Dziennik Gazeta Prawana logo

Eksplozje w rosyjskiej bazie. Ukraińska zemsta dotarła na Daleki Wschód

30 maja 2025, 16:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
asdasd
asdasd/Shutterstock
W piątek rano bazą wojskową we Władywostoku na Dalekim Wschodzie Rosji wstrząsnęły co najmniej dwie eksplozje. Ukraiński wywiad wojskowy (HUR) twierdzi, że to efekt ich operacji specjalnej, która skończyła się stratami Rosjan. Nieprzypadkowych – byli to bowiem żołnierze z jednostki, która od początku wojny walczy w Ukrainie.

30 maja rano w rejonie morskiej bazy wojskowej w Zatoce Desantnaja we Władywostoku doszło do co najmniej dwóch eksplozji. Miejsce zdarzenia szybko otoczyły służby specjalne. Następnie władze Kraju Nadmorskiego wydały uspokajający komunikat. Powołując się na regionalny komitet antyterrorystyczny, poinformowały, że "przedstawiciele odpowiednich służb usunęli skutki incydentu" i "zneutralizowali zagrożenie". "W wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał ani nie odniósł obrażeń", zaznaczono w komunikacie, nie podając jednak szczegółów dotyczących przyczyny eksplozji, ani rodzaju zagrożenia.

asasd-38498907.jpg
Baza, w której doszło do eksplozji, znajduje się pod Władywostokiem

Potem poinformowano, że przyczyną eksplozji był "wybuch nieszczelnej instalacji gazowej w jednym z samochodów".

To był wypadek? Zachowanie służb na to nie wskazywało

Jeśli był to jedynie wybuch zbiornika z gazem, to nie wskazywało na to zachowanie służb. Lokalne media donosiły, że siły bezpieczeństwa zablokowały ruch między Zatoką Szamora w centrum Władywostoku a wsią Szczitowaja (położoną w pobliżu Zatoki Desantnaja). Jak pisał serwis Vladivostok1.ru, wokół Zatoki Desantnaja zgromadziło się wiele radiowozów, karetek pogotowia oraz mudurowych wielu formacji. W okolicach bazy funkcjonariusze sprawdzali dokumenty kierowców i przeszukiwali samochody. Jedna z mieszkanek Władywostoku relacjonowała, że funkcjonariusze sprawdzający dokumenty informowali jedynie o prowadzeniu "czynności śledczych", ale nie chcieli podawać szczegółów. 

Z kolei według kanału na Telegramie "WCzK-OGPU", po eksplozjach z wojskowej bazy w Desantanja wywieziono pod eskortą "duże obiekty przykryte plandekami". 

Eksplozje we Władywostoku. HUR zabiera głos

W piątek po południu wojskowy wywiad Ukrainy (HUR) poinformował, że eksplozje były wynikiem ich akcji. Nie ujawniono naturalnie jej szczegółów.

"Co najmniej dwie eksplozje miały miejsce w rejonie rozmieszczenia 47. Samodzielnego Batalionu Desantowo-Szturmowego z 155. Samodzielnej Gwardyjskiej Brygady Piechoty Morskiej (jednostka wojskowa 30926). Jeden z wybuchów nastąpił w okolicy punktu kontrolnego, drugi w miejscu stacjonowania personelu i dowództwa jednostki wojskowej. W wyniku ataku wyeliminowano żołnierzy oraz zniszczono sprzęt wojskowy i specjalistyczny” – czytamy w komunikacie przekazanym serwisowi Ukraińska Prawda.

Rosyjska 155. Brygada Piechoty Morskiej brała aktywny udział w wojnie przeciwko Ukrainie. Potwierdzono jej udział w bitwach o Mariupol, Wuhłedar i w obwodzie kurskim.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj