Dziennik Gazeta Prawana logo

Putin wskazał cenę pokoju w Ukrainie. Jest przeciek z Kremla

28 maja 2025, 13:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Russian,President,Vladimir,Putin,Speaks,At,His,Annual,Press,Conference.
Putin wskazał cenę pokoju w Ukrainie. Jest przeciek z Kremla/shutterstock
Rosyjski przywódca Władimir Putin nie zamierza kończyć wojny w Ukrainie "za wszelką cenę" – ujawniają źródła z Kremla. Domaga się pisemnych gwarancji od NATO  w sprawie nie rozszerzania Sojuszu na wschód. Ale nie poprzestaje na tym.

Według trzech wysokich rangą rosyjskich źródeł zaznajomionych z negocjacjami, Putin żąda od państw zachodnich "pisemnych gwarancji" o rezygnacji z dalszej ekspansji NATO na wschód. Takie zobowiązania miałyby "formalnie wykluczyć" możliwość przystąpienia Ukrainy, Gruzji i Mołdawii do Sojuszu. 

Kreml oczekuje także, że Ukraina przyjmie status państwa neutralnego i zapewni "ochronę ludności rosyjskojęzycznej". Putin domaga się również złagodzenia części sankcji oraz rozwiązania kwestii zamrożonych aktywów rosyjskiego banku centralnego.

Jeden z rozmówców Reuters przyznał, że jeśli Putinowi nie uda mu się osiągnąć porozumienia na swoich warunkach, będzie dążył do tego, by, jak to ujął, "jutro było jeszcze bardziej bolesne dla Ukrainy".

"Rosja gotowa walczyć latami"

Kreml jest przekonany, że Rosja może prowadzić wojnę przez wiele lat, niezależnie od zachodnich sankcji czy trudności gospodarczych. Kolejny rozmówca dodaje, że Putin "zaostrzył stanowisko" w sprawie okupowanych terytoriów. 

Rosyjski przywódca chce zmusić Kijów do wycofania wojsk z czterech częściowo okupowanych obwodów: ługańskiego, donieckiego, zaporoskiego i chersońskiego.

Trump nie chce Ukrainy w NATO

Rosyjskie władze wielokrotnie podkreślały, że głównym powodem rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji była ekspansja NATO na wschód i perspektywa członkostwa Ukrainy w Sojuszu. W odpowiedzi przywódcy Zachodu wskazywali na natowską politykę "otwartych drzwi" oraz prawo państw do samodzielnego wyboru sojuszy. Jednocześnie podkreślano, że w najbliższej przyszłości przyjęcie Ukrainy do NATO nie jest możliwe.

Prezydent USA Donald Trump również stwierdził, że to właśnie aspiracje Ukrainy do przystąpienia do NATO skłoniły Putina do ataku. Sam wykluczył możliwość przyjęcia Kijowa do sojuszu za swojej kadencji.

Rozmowy pokojowe utknęły w martwym punkcie

Prowadzone w ostatnich tygodniach rozmowy o zwieszeniu broni pomiędzy Moskwą a Kijowem utknęły w martwym punkcie, co mocno frustruje Trumpa. Jednocześnie doszło do eskalacji ataków dronowych. Ponadto pojawił się doniesienia, że Rosja niebawem rozpocznie swoją letnią ofensywę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj