Dziennik Gazeta Prawana logo

Eksplozja w fabryce amunicji na Bałkanach. To ostrzeżenie z Kremla?

30 maja 2025, 13:27
[aktualizacja 30 maja 2025, 13:33]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
assd
Eksplozja w fabryce zbrojeniowej. Kreml ledwo ich zrugał za sprzedaż amunicji Ukrainie/N1
W piątek rano w doszło do eksplozji w fabryce amunicji i broni w mieście Valjevo w zachodniej Serbii. W zdarzeniu zostało rannych siedem osób. Trzeba zwrócić uwagę, że w ledwo dzień wcześniej, w czwartek, Rosja oskarżyła Serbię o dostarczanie amunicji Ukrainie. "To cios w plecy" – napisano w komunikacie rosyjskiego wywiadu zagranicznego (SWR).

Wczesnym rankiem 30 maja w fabryce Krušik w serbskim mieście Valjevo doszło do eksplozji. Według informacji lokalnych mediów, w zdarzeniu zostało rannych siedem osób. W oświadczeniu zakładu, cytowanym przez serbski serwis b92, podano, że do wybuchu doszło "podczas rutynowych prac związanych z prasowaniem materiałów wybuchowych do amunicji i zapalników".

Krušik to jedna z największych państwowych firm zbrojeniowych w Serbii. Powstała w 1939 r. Produkuje nie tylko różnego typu amunicję i granaty, ale także przeciwpancerne pociski kierowane, moździerze i zestawy przeciwlotnicze.

Rosyjski wywiad oskarża Rosję. "Fałszywe certyfikaty"

Wybuch w Serbii nastąpił pół doby po tym, jak rosyjska Służba Wywiadu Zagranicznego (SWR) oskarżyła Serbię o produkcję amunicji na potrzeby Ukrainy, pomimo oficjalnie deklarowanej neutralności. 

Według SWR chodzi o "setki tysięcy pocisków" do artylerii rakietowej i haubic oraz "miliony sztuk amunicji" do broni palnej. Miałaby ona trafiać na Ukrainę przy wykorzystaniu „fałszywych certyfikatów końcowego użytkownika i krajów pośredniczących”, w tym państw NATO – Czech, Polski i Bułgarii – a także krajów afrykańskich. SWR podała, że w proceder zaangażowane są największe serbskie firmy zbrojeniowe, w tym Krušik, Yugoimport SDPR, Zenitprom, Sofag, Reyer DTI i inne.

Vučić odpowiada: Mamy przyjaciół zarówno w Kijowie, jak i w Moskwie

Kilka godzin później prezydent Serbii Aleksandar Vučić zapowiedział, że Belgrad zacznie odmawiać dostaw amunicji, jeśli okaże się, że ostatecznym odbiorcą uzbrojenia jest Ukraina. 

Wcześniej "Financial Times" informował, że Ukraina otrzymała serbską amunicję o wartości około 800 mln euro za pośrednictwem krajów trzecich. Vučić przyznał, że kwota ta jest "w przybliżeniu trafna". Podkreślił jednak, że Serbia nie dostarcza broni ani Rosji, ani Ukrainie. Podpisuje jednak kontrakty z krajami zachodnimi, a "co potem z tym robią, to już ich sprawa". 

– Moim zadaniem jest dopilnować, żebyśmy zgodnie z prawem sprzedawali naszą amunicję. Muszę dbać o moich obywateli (pracujących w przemyśle zbrojeniowym – red.) – to wszystko. Nic więcej nie mogę powiedzieć. Mamy przyjaciół zarówno w Kijowie, jak i w Moskwie. To nasi słowiańscy bracia – podsumował Vučić.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj