Dziennik Gazeta Prawana logo

Ponad 100 osób aresztowanych w nocy w Los Angeles. "To, co widzimy, jest straszne"

10 czerwca 2025, 15:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
National Guard deployed by President Trump as anti-ICE protests continue in Los Angeles
Ponad 100 osób aresztowanych w nocy w Los Angeles. "To, co widzimy, jest straszne"/PAP/EPA
Ponad 100 osób zostało zatrzymanych w nocy z poniedziałku na wtorek w Los Angeles, gdzie – jak poinformowała burmistrz Karen Bass, cytowana przez ABC News – protesty były kontynuowane przez "skrajne grupy".

To, co widzimy w centrum, jest po prostu straszne, ale większość osób, które wzięły udział w proteście po południu, była nastawiona pokojowo - powiedziała Bass. Dodała, że późno w nocy doszło do bardziej agresywnych protestów i aktów wandalizmu.

Według niej za agresywne protesty odpowiadają "skrajne grupy", a nie osoby wychodzące na ulice na znak solidarności z imigrantami. Poinformowała, że nocą aresztowano ponad 100 osób, większość z nich za nielegalne zgromadzenie.

Ponad 100 osób aresztowanych w nocy w Los Angeles. "To, co widzimy, jest straszne"

Poniedziałek był czwartym dniem protestów, które wybuchły po zatrzymaniu przez agentów federalnych grupy imigrantów w zakładzie pracy w Los Angeles. We wtorek "Washington Post" napisał, że niektórzy imigranci zatrzymani podczas obławy już zostali deportowani.

W poniedziałek ponownie doszło do starć między demonstrującymi a siłami bezpieczeństwa, które użyły gumowych kul i granatów hukowo-błyskowych. W policję rzucano m.in. fajerwerkami. Wieczorem policja wezwała zgromadzonych do rozejścia się, a następnie zaczęła przemieszczać się w stronę protestujących i przeprowadzono zatrzymania - relacjonuje CNN.

Protesty przeciwko obławom na imigrantów odbyły się też w innych amerykańskich miastach, m.in. w San Francisco, Nowym Jorku i Atlancie.

W poniedziałek Pentagon ogłosił mobilizację dodatkowych 2 tys. żołnierzy Gwardii Narodowej Kalifornii, którzy mają wesprzeć Urząd ds. Imigrantów i Egzekwowania Ceł (ICE). Prezydent USA Donald Trump już w sobotę zdecydował o skierowaniu pierwszej grupy 2 tys. gwardzistów do Los Angeles w odpowiedzi na protesty. W poniedziałek natomiast Dowództwo Północne USA poinformowało, że ok. 700 żołnierzy piechoty morskiej będzie też w Los Angeles ochraniać federalne mienie i personel.

Decyzję o wysłaniu sił zbrojnych do miasta krytykują władze LA i stanu Kalifornia, podkreślając, że taki krok jedynie zaostrza sytuację. Stan Kalifornia, według którego skierowanie do miasta Gwardii było nielegalne, podał administrację Trumpa do sądu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj