Dziennik Gazeta Prawana logo

Największe złoże ropy w historii Polski. Czy zyski z Bałtyku podzielimy z Niemcami?

23 lipca 2025, 16:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Złoże jest "największym konwencjonalnym odkryciem ropy naftowej w historii Polski i jednym z największych w Europie".
Ropa na Bałtyku. Czy Niemcy zażądają udziału w zyskach?/shutterstock
Odkryte przez Polskę złoże ropy naftowej w Bałtyku budzi nadzieje, ale też pytania o podział zysków. Jak donosi niemiecki dziennik "Die Welt", część tego strategicznego zasobu znajduje się na terytorium Niemiec, co stawia pod znakiem zapytania wyłączność polskich wpływów z wydobycia.

Nowo odkryte złoże ropy, położone zaledwie sześć kilometrów na północ od Świnoujścia, jest zaskakująco duże - przewyższa nawet słynne pole naftowe Mittelplate na Morzu Północnym. Ta wiadomość, choć ekscytująca dla polskiej strony, szybko nabrała międzynarodowego wymiaru. Rząd Meklemburgii-Pomorza Przedniego potwierdził, że złoże to rozciąga się również na niemieckim obszarze, co oznacza, że mowa o wspólnym, transgranicznym zasobie.

Niemiecki udział w bałtyckim złożu

Okazuje się, że to prawdopodobnie znane już "złoże Heringsdorf”, na którym odwierty prowadzono jeszcze w czasach NRD. Wówczas jednak jakość surowca po niemieckiej stronie uznano za niewystarczającą do opłacalnego wydobycia. Dziś niemiecki "Die Welt” spekuluje, że nowo odkryte, wschodnie partie złoża mogą zawierać ropę o lepszych parametrach. Firma Neptun Energy, należąca do francuskiego koncernu Engie, w przeszłości wykonywała odwierty na niemieckim odcinku, jednak bez kontynuacji projektu.

Obawy środowiskowe i turystyczne po stronie niemieckiej

Plany wydobywcze Polski wywołały falę krytyki po niemieckiej stronie wyspy Uznam. Region ten, słynący z walorów turystycznych, obawia się negatywnego wpływu eksploatacji ropy na środowisko i przemysł turystyczny. Till Backhaus, minister klimatu, rolnictwa i ochrony środowiska Meklemburgii-Pomorza Przedniego, otwarcie skrytykował projekt, nazywając go "zacofaną polityką przemysłową”, sprzeczną z celami klimatycznymi i interesami regionu.

Międzynarodowe precedensy: Holandia i Niemcy dzielą się zyskami

W kontekście transgranicznych zasobów naturalnych "Die Welt” wskazuje na przykład holendersko-niemieckiego pogranicza. Tam, w podobnej sytuacji, obowiązuje umowa o unitaryzacji, na mocy której Niemcy otrzymują część przychodów z wydobycia gazu przez holenderską firmę One Dyas na Morzu Północnym. Dodatkowo, już w 1971 roku podpisano "traktat kopenhaski” między Niemcami, Holandią i Danią, który reguluje wykorzystanie wspólnych zasobów.

Czy podobne porozumienie będzie możliwe z Polską? Dziennik podkreśla, że Warszawa naturalnie akcentuje narodowe znaczenie odkrycia. Ewentualna umowa o podziale zysków mogłaby zależeć od interpretacji przepisów unijnych, a także od gotowości polskiego rządu do uznania niemieckiego udziału w tym strategicznym złożu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Die Welt
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj