Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjska broń okazała się bublem. Nową kupili od Chińczyków za ropę

8 lipca 2025, 16:12
[aktualizacja 8 lipca 2025, 16:20]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Military,Ground,Alabino,,Moscow,Oblast,,Russia,-,Aug,24,,2017:
Rosyjska broń okazała się bublem. Nową kupili od Chińczyków za ropę/shutterstock
Po wojnie z Izraelem Iran zaczął intensywnie odbudowywać zdziesiątkowaną obronę przeciwlotniczą. Zakupił chińskie systemy rakietowe, płacąc za nie ropą. Wcześniejsze, rosyjskie S-300, okazały się nieskuteczne wobec nowoczesnych samolotów Izraela i USA.

Rakiety za ropę. Szybka dostawa z Chin

Serwis Middle East Eye podał, powołując się na oficjela jednego z państwa arabskich, że Iran zakupił od Chin partię zestawów rakietowych obrony powietrznej. Do przekazania sprzętu miało dojść po 24 czerwca, kiedy to Iran i Izrael zawarły rozejm. Nie ujawniono, ile zestawów trafiło na Bliski Wschód ani jakie konkretnie były to modele. Wiadomo jedynie, że Teheran zapłacił za nie dostawami ropy naftowej.

Według innego anonimowego arabskiego urzędnika, sojusznicy USA w regionie mieli wiedzę o transferze i poinformowali o nim Waszyngton.

Rosyjskie S-300 zawiodły

Dotąd Iran polegał na rosyjskich zestawach S-300 "Faworit", które miały chronić strategiczne obiekty, w tym instalacje nuklearne. Jednak ostatni konflikt obnażył ich ograniczenia. Myśliwce F-35, F-16 i F-15 izraelskiego lotnictwa bez większego problemu przeprowadzały ataki przy użyciu precyzyjnych bomb lotniczych, nie ponosząc żadnych strat.

Systemy S-300 zadziałały tylko na jednej z baz obrony przeciwlotniczej. W pozostałych w ogóle się nie aktywowały – irańscy żołnierze nie byli nawet świadomi nadchodzącego ataku. Według doniesień medialnych, przed uderzeniem Izrael przeprowadził zmasowany cyberatak, paraliżując systemy komunikacji w irańskich siłach obrony powietrznej – zablokowane zostały telefony komórkowe, radia i inne środki łączności.

Izrael nie stracił żadnego z około 200 użytych samolotów. Pokazało to, że zestawy S-300, choć teoretycznie zdolne do zwalczania samolotów, dronów i rakiet, w praktyce są zupełnie nieskuteczne wobec nowoczesnych myśliwców typu stealth, takich jak F-35. 

Iran zakupił S-300 w 2016 r., z zamiarem wykorzystania ich do ochrony elektrowni jądrowych, w tym tej zbudowanej przez Rosatom w Buszehrze.

Teheran kupuje od Pekinu także samoloty

Oprócz S-300, Iran korzysta również z rodzimych zestawów przeciwlotniczych, takich jak Khordad i Bavar-373. Jednak już w 2010 r. zaczął nabywać broń od Chin. Wtedy pojawiły się informacje o dostawie systemów przeciwlotniczych HQ-9, które mogą stanowić alternatywę dla rosyjskich rozwiązań.

Ostatnio, w czerwcu 2025 r., Iran zdecydował się również na zakup chińskich myśliwców Chengdu J-10C.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj